strumień wodny

  1. Cliffy B. mówi mądre rzeczy, bo japońskie gry są wciąż świetne

    Vanquish jest genialny. (Fot. Niezgrani.pl)

    Vanquish jest genialny. (Fot. Niezgrani.pl)

    Projektant Gears of War oraz serii Unreal powiedział ostatnio co nieco o branży i grach wideo. Oraz o swoim planie w razie wyrzucenia z Epic Games – pomóc Japończykom w tworzeniu gier na zachodnie rynki.

    Cliffy przyznał, że Gears of War czerpało inspirację z japońskich gier wideo, przede wszystkim wskazując na Resident Evil 4. Dodał, że kocha japońskie trio – Fatal Frame, Resident Evil, Silent Hill dodając, że sam chętnie stworzyłby horror, ale z tych, w których gracz czuje swoją potęgę.

    Resident Evil 4 (Fot. Siliconera.com)

    Resident Evil 4 (Fot. Siliconera.com)

    Mówiąc konkretniej o problemach japońskich gier wskazuje na fakt, że wiele z nich ignoruje multiplayer…, ale zarazem najciekawszym multiplayerem ostatnich lat jest ten z Dark Souls oraz Demon’s Souls – łączący w sobie grę w single player oraz multiplayer, oryginalny, zawierający na raz kooperację, PvP, klany, przechodzenie samemu, wskazówki i handel. Japończycy powinni według niego jednak rozważać ten tryb w większej ilości gier wideo – jako przykłady podaje Shadow of the Damned, Fatal Frame oraz Vanquish (tak!).

    (Fot. Epic Games)

    (Fot. Epic Games)

    Z pełnego wywiadu umieszczonego na Gamasutra wynika jedno – jeden z najbardziej utytułowanych zachodnich projektantów gier wideo uważa, że Japonia wciąż robi świetne gry. Nie trudno się przychylać do tej opinii – i fajny tekst o tym zjawisku napisano ostatnio na Niezgranych. Mamy śmieszne zmiany w branży i masę nowych konsolowców oraz byłych pecetowych dziennikarzy, którzy nie potrafią docenić konsolowych gier i gatunków, przez co obok nosa przechodzi wiele wspaniałych gier. Gdyby nie przypadek to Demon’s Souls tak bardzo kochane na zachodzie również zbierałoby niskie oceny i było zlewane i porównywane do tony cRPGowego shovelware z zachodu. Gdyby nie magia Nintendo zapomniano by o Wii. A przecież to wszystko jedynie wynik mody – mody na FPSy, na łysych motherfuckerów, na „filmowe gry”. Moda minie i okaże się, że wiele wynoszonych pod niebiosa marek niekoniecznie dobrze trzyma się wobec upływu czasu.

    Versusik nie byłby zły. (Fot. BlazBlue.com)

    Versusik nie byłby zły. (Fot. BlazBlue.com)

    Nier, Catherine, Vanquish, Fatal Frame, Zelda, Mario, Metroid, Ninja Gaiden, Bayonetta, Dark Souls, Folklore, Resident Evil, Dynasty Warriors – Japonia naprawdę ma co pokazać. I pokazuje. A że my nie chcemy tego zauważać, tak jak nie chcemy zauważać często potencjału starych gier,  innych gatunków, czy platform to strata dla nas. I dla twórców, niestety. Cliffy B. widzi to i chciałby pomóc – bo Japończycy nie mogą trafić w główny strumień zachodu. Jak dla mnie nie muszą. Niech robią gry dla siebie.

  2. Capcom oficjalnie wykorzystało fanowską okładkę Resident Evil 5

    [...] wykorzystało obrazek znaleziony na portalu IGN . Znak wodny z logiem serwisu pozostał na oficjalnej[...]

    Capcom oficjalnie wykorzystało fanowską okładkę Resident Evil 5
  3. Specjalny skuter wodny dla dzieci - "pływa" w domu

    Co zrobić, żeby twoje, zakochane w grach, dziecko pokochało… sport? Kupić taki gadżet, jaki widzicie na poniższym obrazku. Skuter Jetski Video kosztuje prawie 70 dolarów. Aby go uruchomić wystarczy napompować i podłączyć urządzenie do telewizora.

    Specjalny skuter wodny dla dzieci – „pływa” w domu
  4. id Software kupiony przez właścicieli Bethesdy

    [...] strumień pieniędzy, który pozwoli rozbudować studio i przyśpieszyć prace nad nowymi tytułami.Na razie[...]

    id Software kupiony przez właścicieli Bethesdy
  5. TOP 20 najdziwniejszych modyfikacji Xboxa 360

    [...]/720. Do tego klawiatura, wifi i możliwość podłączenia do komputera.Za regulację temperatury odpowiada wodny system[...]

    TOP 20 najdziwniejszych modyfikacji Xboxa 360
  6. GRRRecenzja - Grand Theft Auto IV

    [...] się zostały dopracowane perfekcyjnie. Samochód reaguje na strumień wody ze zniszczonego hydrantu, zwłoki[...]

    GRRRecenzja – Grand Theft Auto IV