statek abramowicza
Dark Scavenger, czyli małe jest piękne [recenzja]
Dark Scavenger jest przykładem na to, że małe gry mogą pozwalać na wielkie rzeczy. Niezależna mieszanka przygodówki z RPG-iem być może nie będzie nigdy zaliczana do klasyki gatunku, ale może zaskoczyć wielu graczy, dla których najważniejsze są wybory. I dobry humor.
Scavenger z pozoru niewiele różni się do tony darmowych, flashowych przygodówek z wyborami – oszczędna oprawa, niewielkie środowisko, kilka dziwactw i niezły humor. Diabeł tkwi oczywiście w szczegółach, ponieważ Dark Scavenger to przede wszystkim gra większa, ciekawsza i z dopracowanym systemem walki. Gra, która ma powody, żeby domagać się za nią niewielkich, bo niewielkich, lecz ciężko zarobionych pieniędzy. Ale po kolei.
Gracz budzi się w kosmosie, gdzie atakuje go bliżej nieznana istota, istota ogromna, przerażająca, nieludzka. Nie może wygrać tego pojedynku, gdyż nawet przechylenie szali na jego stronę kończy się pozostawieniem w pustce. Jest sam. Jest zgubiony. Jest martwy… do czasu. Przybywa po niego statek kosmiczny z nietypową załogą – żywym kościotrupem, niemym Obcym, rodem z serii filmów o przyjemnych kosmitach, oraz zielonym zombiakiem mającym problemy z pamięcią.
Chłopaki są Dark Scavengerami, podróżnikami, łupieżcami, złodziejami, najemnikami – i bohater trafia do ich drużyny. Niestety, kończy się paliwo, zatem postanawiają zrzucić gracza na pewną zacofaną technologicznie planetę, gdzie czeka go misja zdobycia tego paliwa. I sporo przygód, bo trafia w środek konfliktu między trzema rasami, odrodzenia boga oraz pojedynku ideologii.
Fabuła Dark Scavenger kojarzy mi się z mocno humorystyczną wariacją na temat fenomenalnego Pana Lodowego Ogrodu, a czego można chcieć więcej? Generalnie to ona jest najmocniejszym aspektem produkcji – dobra, zabawna, z twistami, bohaterami, których można polubić, powracającymi wrogami oraz toną wyborów. Wyborów ważnych i pokazujących, że naprawdę da się robić tytuły, w których decyzje gracza mają znaczenie, a brak zdecydowania pozostawia go ze sporą niewiedzą na temat świata oraz wydarzeń.
Chociaż główna linia historii zostaje taka sama, to można uniknąć wielu walk, znaleźć wielu sprzymierzeńców i narobić sobie wiele kłopotów w zależności od podejmowanych decyzji. Na planecie są bóstwa, jest klan ninjasów, Hulkopodobnych istot i barbarzyńców, są inteligentne zwierzęta i ścigający bohatera łowca z kosmosu – przy odrobinie szczęścia można spokojnie dogadać się z większością z nich. Przy odrobinie nieszczęścia i złych drogach – gracza czeka sporo pracy i co nieco umierania.
Nie chcę spoilować, ale generalnie gra jest dla mnie ekwiwalentem opowiadań fantasy, krótsza od dużych powieści, ale wcale nie gorsza. Pomimo swojej urokliwej i zabawnej otoczki porusza kilka ciekawych problemów, a mimo swojej głupkowatości wciąga i fascynuje. Nie jest to rzecz wybitna pod względem scenariusza, jednak broni się w zalewie dzisiejszych „artsy games” i gier AAA, które mają tragedię, a nie fabułę.
Podróż Dark Scavengera jest dziwna, mroczna, dopracowana i nie boi się czarnego humoru oraz karania głupoty. Każe pamiętać o ważnych rzeczach oraz naśmiewa się z kanonów gatunku. Nie jest przy tym prześmiewcza i nie jest parodią, jest przede wszystkim dobrą historią. Obok Katawa no Shoujo to kolejna pozycja na PC w ostatnim czasie, która przypomniała mi, że można niewielkimi środkami stworzyć liczącą się opowieść wykorzystującą medium gier wideo.
Obok wyborów i snucia się po lokacjach na zasadzie point&clicka Dark Scavenger to walki w turach na modłę wczesnych cRPG/jRPG. Ekwipunek w czasie bitwy jest podzielony na broń (żywiołowa, palna, biała etc.), przedmioty (wzmocnienie, odnowienie energii, dodatkowa tura itd.), pomocników (kategoria mieszana, coś na zasadzie ataku przyzwańca). Jest też limitowany i odnawia się dopiero po skończeniu rozdziału, więc trzeba kombinować, a walki są całkiem wymagające i bardzo, bardzo dobre.
Dzięki różnorodności wrogów oraz przedmiotów trzeba ruszyć głową i przemyśleć każdy ruch, ogłuszać przeciwników (odnawia to fiolkę z leczniczym środkiem), szukać ich słabości i gotować się na bossów. Jeżeli zmarnuje się przedmioty, walka będzie trudna, co może zmusić do powtarzania rozdziału. Przechodząc grę pierwszy raz, wspiąłem się na szczyty kombinowania z systemem walk przy jednym z bossów, a lubię takie malutkie wyzwania wirtualnego świata (radzę sobie z nimi lepiej niż z wizytami w urzędach).
Co ciekawe, przedmioty są używane także poza walką i bez niektórych można wpakować się w kłopoty, a nowe zdobywa się… poprzez „loot”. Co ekran eksploracji gracz przenosi się na statek, gdzie ekipa składająca się kościotrupa/zombiaka/Obcego (którego migi są przezabawne) może coś dla niego skonstruować – broń, przedmiot, pomocnika. Każdego z ziomków można wykorzystać raz na daną lokację, dlatego jest troszeczkę problemów z wyborami. Na szczęście gra ma też New Game +, więc już z lepszym uzbrojeniem można dobierać inne przedmioty i zobaczyć ścieżki, których jest naprawdę sporo. Nie ma levelowania, lecz ekwipunek zapewnia wystarczająco poczucia rośnięcia w siłę, żeby nie narzekać.Oprawa Dark Scavengera to… dziwactwo. Z jednej strony dostaje się naprawdę nierówne rysunki i plansze malowane, które mają w sobie dużo uroku, a z drugiej doskonałą muzykę. Grafika nie jest brzydka – ona jest inna od tego, co widzi się w grach czy nawet w visual novels. Nie jest też ładna, bo w sumie takie coś byłby w stanie narysować każdy gracz. Jest nietypowa, chociaż muszę dodać, że na pewno wolę takie rozwiązanie niż kolejną gierkę udającą 8/16 bitów na siłę. I naprawdę, muzyka wpada w ucho na bardzo, bardzo długo. Szkoda, że wraz z kupnem gry nie dostaje się OST-a z niej.
Dark Scavenger kosztuje 5 dolarów. Nie jest to wysoka cena za eksperymentalną, ciekawą grę z wyborami, jakich brakuje wielu, wielu, wielu dużym RPG-om, dobrym OST-em i dobrą historią. Jeżeli lubisz flashówki, przygodówki z Internetu i gry paragrafowe – warto. Reszta musi się zastanowić, czy to gatunek i czy to produkcja dla nich. Moim zdaniem warto spróbować, choćby dlatego, że w przeciwieństwie do innych niezależnych gier nie kopiuje bezmyślnie klasyków. Robi sobie raczej jaja i daje dużo przedniej zabawy. I emocjonuje, a to w grach bardzo sobie cenię. Dark Scavenger to miks udanych pomysłów czekających na budżet. Ja czekam na sequel. Dla niepewnych dostępne jest też demo na stronie gry.
[...].Ciekawie obserwuje się także świat reagujący na pewien Mroczny Statek na Niebie (mają go za codzienność), przemiany[...]

Zbuduj własny statek kosmiczny!
[...] dostęp. Statek można budować na tej stronie. Gramy w betę MoH! Czy lubicie Star Trek Online[...]

Gra Battle: Los Angeles krótsza od filmu!
[...] w bezpieczne miejsce kilku ocalałych, następnie dostać się na statek-matkę, zniszczyć go, aby... obejrzeć[...]
Dead Space Aftermath i Dead Space Salvage zapowiedziane!
[...]. Po drugie - Goverment chce mieć statek na własność. Ich przygody, a także Aftermath będzie można obejrzeć[...]

Oldschool jest cool - wideo [18+]
[...]-mana zestrzelonego przez statek kosmiczny? Jeśli nie to zapraszam do dalszej części wpisu, a jeśli tak, to wracajcie[...]
![Oldschool jest cool – wideo [18+]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2009/07/video-games-270x135.jpg)
Gramy za darmo - Doodle God, Morningstar i Monster's Den
[...] przygodówek. Jednak intro polecam każdemu - jest bardzo filmowe. Statek międzygwiezdny ulega awarii, kapitan[...]

John Carmack ląduje na Księżycu
[...]. Statek Carmacka wzniósł się wtedy na 50 metrów, przeleciał nad lądowisko i bezpiecznie usiadł na ziemi[.] symulującą skały Księżycowe umieszczoną 50 metrów dalej i wrócił bezpiecznie na miejsce startu. Statek musiał[...]

Aliens: Colonial Marines - będzie strasznie, nowe informacje o grze
[...] ) postanowiła, że warto znowu zabrać nas na opuszczony przynajmniej przez ludzi) statek kosmiczny. Powrócą[.] wysłanych na przeszukanie opustoszałego statku USS Sulaco (tak to ten sam statek, którym w Aliens 2[.] części filmu.Scenariusz zahaczyć ma też o statek kosmitów znany z filmu (ten w którym leżało tak dużo[...]

Mass Effect 2 - obszerne video i nowe szczegóły!!!
[...] Czy Shepard zginął, czy nie? W jakiej kondycji jest statek Normandy? Jakie będzie twoje zadanie[...]

Mass Effect 2 - nowe informacje
[...] również statek-baza korporacji Cerebus, główna linia fabularna nadal dotyczyć będzie walki z Reaperami[...]

Civilization V połączy stare z nowym [aktualizacja]
[...] . Na czym to polega? Ano na tym, że gdy statek wyląduje na Alfa Centauri, gramy dalej ! Po wylądowaniu[...]
![Civilization V połączy stare z nowym [aktualizacja]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2010/04/civ-5-270x154.jpg)
TGS 2009: Space Invaders i Katamari z Natalem (aktualizacja: wideo)
[...]. Można je trzymać cały czas wyprostowane by statek strzelał nieprzerwanie lub machać w dół i w górę jakbyśmy[...]

Armature: twórcy Metroida chcą tworzyć dla PS3 i Xbox 360
[...], czyli Metroid Prime , postanowili opuścić statek , którym podróżowali do tej pory, w celu utworzenia własnego[...]

[...] też tajemniczy statek, którego zestrzelenie daje dodatkowe punkty.Potworki falują swoimi odnóżami i zbliżają się[...]

[...], który tym razem odkrywać będzie tajemniczy statek widmo. Celem wyprawy będzie odnalezienie znajomego herszta[...]

Niezapomniane sceny z gier - StarCraft, Diablo, Warcraft. Animacje od Blizzarda
[...] rozbijającego flagowy statek protossów o Overminda. Jak na tamte czasy było to absolutne mistrzostwo świata[...]

Dead Space – pierwsze wrażenia
[...], w których statek kosmiczny leci na odległy kraniec galaktyki by sprawdzić co się dzieje na drugim okręcie, wiem[...]

[...] na miejsce akcji statek, którym najemnicy podróżują rozbija się, a część załogi ginie. Wspomnień czar[...]

[...]-ów. Jest po prostu dobrze. Cienie prezentują się przyzwoicie, wystrój pomieszczeń rzeczywiście przypomina statek[...]
















