mysz do laptopa
Idea siekania setek potworów to w sumie nie za dobry pomysł na grę, prawda? Będzie można się nudzić. Trudno stworzyć prawdziwe wyzwanie. Gra nie będzie miała sensu. I z kim w to w ogóle grać?
Uwierzcie lub nie, lecz byli tacy, co tak sądzili. Diablo budziło sporo zainteresowania, ale pamiętajmy, że nawet dziś ma etykietkę „nieczystego RPG-a”, gry, która umasowiła gatunek (choć to wierutna bzdura, w końcu laury należą się BioWare ;) ). A przecież Diablo udało się przede wszystkim pokazać potencjał multiplayerowy w grach dla jednego, stworzyć nową ewolucję RPG-a akcji, wspiąć się na szczyty popularności. I wywoływać wojny, jakich nie powstydziłoby się samo piekło.
Przeklęte miasto
Powracając do miasta Tristam, wędrowcy wiedzieli, że czeka ich ciężka przeprawa. Oto w podziemiach katedry, w sercu świętego miejsca przebudził się pan terroru, Diablo, przedwieczne zło czekające na moment, gdy do końca się uwolni. Królestwo Khanduras upada, drogi są zajęte przez mrocznych jeźdźców, zaś demony atakują nocami. Koszmary nawiedzają ludzi. Źle się dzieje w państwie duńskim, po prostu.
Oryginalnie, przed retconem ze strony Blizzarda gracz wcielał się w jednego z trzech tajemniczych wojów wywodzących się z Tristam. Już sam powrót do miejsca pochodzenia, aby pokonać czające się tam zło, budził we mnie ciekawość. Zaledwie trzy klasy postaci okazały się idealnymi archetypami wszelkich możliwych mieszanek. Wojownik, łucznik, mag. Po prostu i bez kombinowania, za to ze sporą możliwością zróżnicowania za pomocą sprzętu i statystyk. Nie ma co kłamać, że rozwój postaci w Diablo jest nieskończony i arcyskomplikowany, lecz jest mieszanką swobody i prostoty, której czasami brakuje wielu nowym grom.
Gra Blizzarda wydana 31 grudnia 1996 roku na PC, a w 1998 na MAC-a i PSX-a stawia nas przeciwko zastępom piekieł. Nas, czyli jednego z trzech wędrowców, samego lub z przyjaciółmi. Stajemy naprzeciw istoty tak potężnej, że była w stanie pokonać nawet swoje wieczne więzienie. Arcybiskup Lazarus, Król Leoric, młody książę padają ofiarami Demona, który łamie ich psychikę i niszczy spokojne Tristam.
Chociaż te skrawki informacji były większą częścią fabuły, jaką poznali gracze, to Diablo daleko do bezmyślnej siekaniny. Czytając księgi i słuchając mieszkańców, można się dowiedzieć nie tylko o wielkich i małych tragediach, ale także o postaciach i wydarzeniach, które poznaje się szerzej w Diablo II oraz Diablo III. O piekle, jakie może nadejść, jeśli nie zadziałamy.
Diabeł tkwi w szczegółach
Podobno pierwsze Diablo bardzo długo ewoluowało. Myślano nad walkami w turach, zbieraniem drużyny, opcjach dialogowych. Generalnie – o tradycyjnym jak na tamte czasy podejściu. Inspirowano się oczywiście Ultimą i Morią. Postanowiono zaryzykować i ryzyko opłaciło się jak rzadko w tej branży. Diablo poszło w stronę RPG-a akcji, stając się zarazem zupełnie innym RPG-iem akcji niż konkurencyjne. Chociaż pierwsze hack&slashe były już wtedy na rynku, to dopiero Diablo ubrał je w efektowną grafikę i ciekawszy system.
Oczywiście bzdurą jest pisać, że Diablo było pierwszym RPG-iem akcji. Wcześniej mieliśmy świetnego Ysa, Zeldy, Gauntlet, gry na PLATO i wiele, wiele innych. Ale dopiero Diablo wykorzystało mysz, dopiero Diablo skupiło się w pełni na walce, dopiero Diablo opracowało podstawy dla hack&slash z grafiką, muzyką, multiplayerem PvP. Miks rozwiązań znanych z innych gier (często prehistorycznych), papierowych RPG-ów oraz nowych pomysłów stworzył coś, co lubi się kopiować.
Lecz diabeł tkwi w szczegółach, które wciąż wyróżniają Diablo na tle konkurencji. W drobnostkach, których nie zauważa się, gdy gra już wciągnie, a które jednak decydują o jej jakości. Weźmy przykładowo potrzebę identyfikacji przedmiotów – kazała bohaterowi wracać do miasta, dzięki temu nie nudziliśmy się siekaniem stworów, bo musieliśmy „odpoczywać”. Albo sposoby wracania do miasta – kilka, z różnym wyczuciem czasu. Losowość lokacji niepozwalająca się nudzić i generowanie przedmiotów zapewniające ogromną zabawę systemem.
Diablo pokazało także pazur jeśli chodzi o micro-managing, bo po prostu wygrywał ten gracz, który wiedział, jak robić zapasy. Jedyne osoby, jakie spotkałem, którym gra się nie podobała… nie umiały w nią grać, źle planowały swoje zapasy, nie potrafiły wybierać przedmiotów.
Wspólna zabawa przybrała nowe wymiary – dla mnie PvP w pierwszym Diablo było ideałem do czasu Demon’s Souls. Ciekawe, bo miało trzy różnorodne klasy i przedmioty, stonowane, wcale nie najważniejsze. Kolejny aspekt, dla którego warto było wracać do gry. Diablo doskonale ogrywa mi się także ze względu na kooperację. Pokonywanie lochów razem na PC lub PlayStation wystawiało na próbę przyjaźnie, budowało przymierza, zaogniało konflikty – bawiło, działało na emocje, uczyło pokory. Wspomagać innych lub kraść im złoto. Wyprawiać się do piekła, by powracać do spokojnej, pięknej wioski.
Ze względu na swoją funkcję Tristam jest dla mnie jedną z najprzyjemniejszych lokacji w grach wideo. Nie chodzi tylko o wygląd tej osady, lecz o utwór muzyczny. O wytchnienie po miejscach przeklętych. O postaci, które naprawdę można polubić. I o miejsce, w którym pozostali ludzie nawet pomimo grożącego im zła.
Design gry przyciągał do niej – brudne, realistyczne sprite’y; wspaniała animacja oraz gęsta atmosfera odwiedzanych lokacji; katakumby, lochy, jaskinie i samo piekło wykonane jak nigdy dotąd. Design realistyczny, a jednak nierealny, przypominający inne gry, lecz znacznie mniej kolorowy, stonowany, żeby nie powiedzieć smutny. Do tego cierpiący wieśniacy, wrogowie zapowiadający okrutną śmierć i sporo nawiązań do tradycji judeochrześcijańskiej. Diablo, jak na tak rozrywkową grę, jest ciężkie klimatycznie. I dlatego je tak lubię.
W zasadzie trudno sobie przypomnieć jakiegokolwiek, poza wczesnym Gauntlet, hack&slasha, który okazał się wcześniej równie ważny, równie ciekawy i równie wciągający. W zasadzie to tej grze tak naprawdę zawdzięczamy cały gatunek klikanego action-RPG, popularyzację cRPG-ów w ogóle oraz śmiałe próby integrowania mutliplayera i single playera. Krótko mówiąc – Diablo to dla mnie ideał.
W pewien sposób te wszystkie przymioty Diablo stały się przekleństwem rynku – to, co mnie w nim jara do dziś, z czasem w sposób rozdmuchany stało się przekleństwem podobnych gier wideo. Slang, rzucanie się na przedmioty, skupienie się na zostaniu najlepszym, a olewanie otoczki, singla, klimatu, fabuły i po prostu zabawy. Gra Blizzarda dobrze to zbalansowała. Dziś często jest z tym problem.
Głosy cierpiętników
Pamiętam, jak pierwszy raz wkroczyłem do jaskiń. Ta muzyka! Piszcie, co chcecie, ale „Caves” to najlepiej wprowadzający w trans kawałek w grach wideo. Orgiastyczne jęki, niesamowity rytm – z jaskiń po prostu nie chciałem wychodzić. Ścieżka dźwiękowa stworzona przez Matta Uelmena okazała się klasą samą w sobie, dziełem w dziele.
Nie bez powodu do dziś gracze szaleją, słysząc te utwory – i niestety takiej muzyki w dzisiejszych grach brakuje. Powinny być gitary zamiast chórów, jęki zamiast pieśni, spokojne lub przerażające tony zamiast „epickiego” plumkania. Do diabła z nowościami. OST z tej gry jest najlepszym, co się przytrafiło w tamtym roku grom wideo. Chociaż dzisiaj się na to nie zwraca uwagi, to przecież voice acting i efekty dźwiękowe robiły piorunujące wrażenie – jest ich dużo, zapadają w pamięć i trudno je wybić z głowy.
W jedynce podoba mi się jeszcze jedna rzecz zagubiona w kontynuacjach. Tristam jest tam w zasadzie dziurą zabitą dechami. Miejscem, którym nie interesuje się żaden z wielkich tego świata, w którym wybucha piekło i beznadzieja, w którym jedyna pomoc, na jaką mogą liczyć mieszkańcy, to troje wędrowców powracających do miasta swojego dzieciństwa. Ludzie kontra piekło. Bez niepotrzebnego patosu, bez „Tristam to, Tristam tamto”.
Któż nie pamięta Butchera z jego „Ah, Fresh Meat!”? Któż nie pamięta gróźb Leoricka? Komnaty pełnej rozczłonkowanych zwłok? Szaleństwa Lazarusa? Odgłosu wydawanego przez upadające złoto? Diablo usiekłem wiele razy. Na PC i na konsoli. Sam oraz w kooperacji. Na padzie i myszą. Losowość tej gry, atmosfera generowana w ciemnych podziemiach, świetna ścieżka dźwiękowa i interakcje z ludźmi zapewniały mi zawsze inną zabawę. Świetną zabawę. I chociaż dzisiaj część uroku piekielnego Diablo prysła, kilka rozwiązań mnie już tak nie bawi, to gra wciąż jest dla mnie najlepszym tytułem Blizzarda.
Kolejny przykład perfekcji w swojej klasie. Tak samo jak Chrono Trigger czy Fallout 2 robiły wszystko idealnie w swoim typie RPG, tak Diablo jest perfekcją w swoim. Jest sieczką, bez wątpienia, ale sieczką ciekawą, rozbudowaną, arcyklimatyczną oraz niespotykanie niepokojącą. Sieczką z pomysłem – i jego godnym wykonaniem.
„I can see what you see not / Vision milky then eyes rot / When you turn they will be gone / Whispering their hidden song / Then you see what cannot be / Shadows move where light should be / Out of darkness, out of mind / Cast down into the Halls of the Blind.”
Historia to smutna
Rzadko pisze się o wersji konsolowej Diablo. Szkoda. To bardzo dobra gra także na konsoli oraz dowód na to, że kiedyś konwersje zaskakiwały nawet wyjadaczy. Na PSX-ie nie było Internetu, lecz była kooperacja obok siebie. Był wyższy poziom trudności i dodatki w grafice, w postaci odbić w wodzie oraz kruków (coby w Tristam było jeszcze smutniej!). Ze względu na sterowanie – świetne zresztą – gra się w nią inaczej i szczerze polecam taką odmianę. Dłużej o wersji Diablo na PlayStation napisałem na Gameplay. Oczywiście taki hit doczekał się także dodatku w postaci Hellfire, o którym można powiedzieć tyle, że był dobry i był niepotrzebny.
Krótko o sequelach – Diablo II jest tytułem popularniejszym. Dla mnie jednak poszło za bardzo w stronę gry w PvP, utraciło przy tym sporo klimatu. Zamiast lochów dżungle, zamiast poczucia grozy śmieszne stworki, zamiast tajemniczej historii trochę taniego fantasy. To świetna gra, ale nie dla takich graczy jak ja. Trójka, w momencie, w którym jestem, to dziwna mieszanka. Design kompletnie mi nie odpowiada – mroczny realizm zastąpiono WoWowymi karykaturkami, ale gra odwołuje się co chwilę do Diablo I, za co ma u mnie sporego plusa.
Diablo doczekało się także następców w postaci mocno zainspirowanego (i zakonspirowanego!) „kontynuatora”, jakim jest Path of Exile, ciekawego Torchlight, tony podróbek, dobrego Dark Alliance 2, choć dla mnie żadna gra na rynku nie dorównała oryginałowi. Może dopiero jakiś hack&slash From Software by to zmienił. Może.
Ostatni będą pierwszymi
Diablo nie bez powodu wyciągnęło Blizzard na szczyty. Czasy sprzed pierwszego Diablo, sprzed WarCrafta II to ciemna prehistoria firmy, która prawie nikogo już nie obchodzi. Czasy po Diablo I to zmiana całej branży. Branży, która pokazała, że tytuły odważne, ciekawe i skupione na dopieszczaniu elementów dla dobra klienta mają wspaniałą przyszłość. I chociaż dużo można pisać o dzisiejszym Blizzardzie, nie można odmówić mu jednego – tworzy legendy. Legendy, które wywołują ciary na plecach:
„The Soulstone burns with Hellfire as an eerie red glow blurs your vision. Fresh blood flows into your eyes, and you begin to hear the tormented whispers of the Damned. You have done what you knew must be done. The essence of Diablo is contained for now.
You pray that you have become strong enough to contain the Demon and keep him at bay. Although you have been fortified by your quest, you can still feel him, clawing his way up from the dark recesses of your soul. Fighting to retain control, your thoughts turn toward the ancient, mystic lands of the Far East. Perhaps there, beyond the desolate wastes of Aranoch, you will find an answer.
Or, perhaps… salvation?”
Klimat beznadziei i przegranej sprawy zdawał się ciągle obecny przy pierwszym przechodzeniu Diablo. Bałem się, levelowałem na siłę, wczytywałem się w księgi, chociaż strach towarzyszył mi, nawet gdy widziałem, jak moja postać rośnie w siłę. W końcu czym jest śmiertelnik wobec bezdusznego Demona? Kim jest nastolatek wobec mocy piekła?
Miałem rację – to, jak skończyli jego bohaterowie, nie jest niczym przyjemnym, jednak jest czymś świeżym w świecie gier wideo. Nie ma tutaj bohaterów idących w stronę słońca. Nikt nie wygrywa dziewczyny, nikt nie zostaje królem. Nie, oni zostają szaleńcami opętanymi przez zło, z którym walczyli, ich zwycięstwo jest jedynie czasowe, a co gorsza – oni sami już się nim nie nacieszą. Tristam płonie, bohaterowie giną, świat zostaje spaczony. Diablo powraca.
Warto zajrzeć:
Dark Souls potwierdzone na PC!
[...] się co prawda, że port będzie miał problemy ze sterowaniem (to nie jest gra na klawiaturę i mysz), oszustami[...]

Roccat Kova[+] – dobra i niedroga mysz dla gracza
Poszukujesz porządnej myszy do gier, nie chcesz dużo wydać, a Razer i Logitech już Ci się przejadły? Warto zainteresować się nową propozycją niemieckiego Roccata – twórcy cenionego wśród graczy gryzonia Kone[+]. Czym zaskoczy nas Kova[+]?
![Roccat Kova[+] – dobra i niedroga mysz dla gracza](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/external/1215d1cf4a75fbe5fdb346005586b713.jpg)
Zestaw Logitech dla bardzo bogatych graczy
[...] słuchawki, klawiatura i mysz. Wszystko jest oczywiście bezprzewodowe. Roller Mouse Free – lepsze[.]. Sprzęt inspirowany filmem TRON Mysz Logitech Wireless Gaming Mouse G700 to z kolei coś[.], co może zainteresować głównie fanów gier sieciowych. Mysz ta ma aż 13 w pełni programowalnych przycisków[.] 759 PLN, mysz – 419 PLN, tyle samo klawiatura. Wychodzi razem niemal 1600 PLN . Jeśli ktoś zdecyduje[...]

Przenośny Xbox 360 Slim istnieje!
[...] Xbox 360 Slim w obudowie od laptopa? Jasne! Czy nowe Xboxy 360 się psują? A teraz dowiedzmy się[...]

Mikołaj rozdaje gry za darmochę! Co dostaliście?
[...] ;). Rewelacyjna sprawa! Mój kot ucieka przed nim, jakby to była zmutowana mysz gigant :DAby dopełnić mojej[...]

[...] laptopa, iPada oraz paszport. Twórca Fable za pomoc w odnalezieniu "zgub" zaoferował wyżej wymienioną sumę[...]
World of Warcraft Cataclysm w edycji kolekcjonerskiej
[...] ścieżek). Podkładka pod mysz ze specjalnej edycji z wizerunkiem Deathwing'a. Zestaw 60 kart do gry World[...]

Core i7, FullHD na 15″ i Nvidia Optimus – tak się gra w USA!
[...] Storm postanowili pójść inną drogą i stworzyć laptopa mocnego i… energooszczędnego. Czy się udało?[...]

Toshiba DynaBook T550 – idealny laptop 3D dla gracza?
[...] oczekiwać od laptopa sygnowanego logo japońskiego producenta?[...]

Klimatyczne kontrolery Tron: Evolution
[...] tym filmem urządzeń. Na Gadżetomanii prezentowałem "tronową" klawiaturę, mysz i podkładkę (wszystko[...]

Nie kładź laptopa na kolanach, bo...
[...]. Najnowsze badania wskazują, że długotrwałe trzymanie laptopa na nieosłoniętych kolanach może skutkować[...]

Toster z Xboxa do kupienia na eBayu
[...] na toster. Przenośne Wii w postaci laptopa o grubości 6,6 cm XToaster360 można kupić na aukcjach e[...]

Konkurs na scenariusz Dragon Age
[...] miejsce - Mysz Logitech G9 + egzemplarz gry Dragon Age: Początek. III miejsce - Mysz Logitech G9[...]

Wybieramy prezent zawczasu. Co dla gracza?
[...]” skarpetek: klawiatura lub mysz. Dlaczego? Bo zawsze każdy lubi od czasu do czasu coś zmienić w otoczeniu[...]

Od zera do burzliwego bohatera - czy nieSławny: inFamous 2 popieści nas prądem?
[...] gracza) odłamkiem z wybuchu. Gra pozwala się nią bawić , niczym mysz z kotem, pies z dzieckiem i skąpo[...]

Gry wideo na ekranie wielkości 7500 metrów kwadratowych [wideo]
[...] za możliwość podłączenia laptopa do tego monstrualnego wyświetlacza i pobawienie się ulubioną grą sieciową[...]
![Gry wideo na ekranie wielkości 7500 metrów kwadratowych [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2010/11/Gra-na-7500-metrach-kwadratowych1-224x168.jpg)
PES2010 - wymagania systemowe wersji PC
[...]X: 9 Klawiatura i mysz, ew. pad Wymagania nie są więc zbyt wyśrubowane w górę . Pamiętajmy[...]

Przenośne Wii w postaci laptopa o grubości 6,6 cm
[...] się przenośną wersją konsoli Nintendo , której konstrukcja przypomina laptopa o grubości 6,6 cm.Filmik i więcej[...]

Splinter Cell: Conviction wymagania sprzętowe
[...] Napęd : napęd czytający płyty DVD Ilość wolnego miejsca na dysku : 10 GB Dodatkowe akcesoria : mysz[...]

Laptop dla graczy z dotykowym ekranem
[...] nie było laptopa dla graczy z dotykowym ekranem multitouch. Na pomysł stworzenia takiego przenośnego komputera[.]. Konfiguracja laptopa prezentuje się następująco: 15,6-calowy , dotykowy ekran multitouch o rozdzielczości[...]

Mass Effect 2 - wymagania systemowe wersji PC
[...] Direct X = wersja DirectX 9.0c Urządzenia wskazujące = klawiatura i mysz Karta graficzna = 256 MB (ze[...]

Laptop czy PS3? Jedno i drugie! (wideo)
[...] . Do budowy PS3-laptopa wykorzystał on 17-calowy monitor Gateway 1775w o rozdzielczości 1280 x 720[...]

Star Wars: The Force Unleashed - wymagania wersji PC
[...] Geforce 8800 lub wyższe modele obu firm)* Napęd: 8X DVD-ROM* mysz i klawiatura lub Microsoft Xbox 360[...]

Guitar Hero - ulubiona gra robotów?
[...] jednak bezczelny jest trzeci . Nie dość, że ma laptopa zamiast głowy, to jeszcze patrzy na nas oczyma umieszczonymi[...]

Modern Warfare 2: tryb dominacji - wideo
[...] Janeiro . Całkiem ciekawie wygląda opcja wyciągania laptopa i namierzania zdalnego celu. Do tego dochodzą[...]

Nowa Barbie inżynierem komputerowym? - internauci mają poczucie humoru
[...]. O powiązaniach z naukami ścisłymi mają świadczyć okulary oraz zapisy w systemie dwójkowym na ekranie laptopa. Cóż[...]

Jedziemy na wycieczkę, bierzemy Xboxa w teczkę
[...] tego samego autora to między innymi Commodore 64 w postaci laptopa:A także poprzednia wersja Xboxa., [...]

The Incredible Machine - komórkowa reaktywacja!
[...], w których to przy użyciu różnych przedmiotów (czasem bardzo dziwnych, np. kot i mysz) należało stworzyć maszynę, dzięki[...]

Burnout Paradise The Ultimate Box: jest demo PC! (aktualizacja)
[...] multiplayer): 512 Kbps lub szybszy (od 2 do 8 graczy)Klawiatura, mysz, opcjonalnie: kierownica, gamepad[...]

Podsumowanie ankiety "Który z bardzo drogich gadżetów chciałbyś mieć?"
[...] komputer. Niewiele mniej chce posiadać laptopa. Komputery więc wygrywają, bo dopiero na trzecim miejscu[.] znalazły się wszystkie next-geny ze stratą jednego procenta do laptopa. Pozostałe pozycje zdobyły[...]

Burnout Paradise PC - wymagania systemowe
[...] multiplayer): 512 Kbps lub szybszy (od 2 do 8 graczy)Klawiatura, mysz Opcjonalnie: kierownica, gamepad[...]

Netbook do grania już po testach
[...]" także drugą "grafikę" - Intel 945, na którą można przełączać laptopa gdy korzystamy z mniej wymagających[.] już składać zamównienie na laptopa. Jego cena rozpoczyna się od ok 600$ .[...]

Asus G51JX – laptopy dla wymagających graczy
[...] tego laptopa 3D ma maksymalną rozdzielczość 1366×768, pozostałe pozwalają na wyświetlanie obrazu 1920[...]

OnLive - najnowsze gry bez konsoli i komputera!
[...] i headsetami przez Bluetooth. Do tego będzie jeszcze zaopatrzona w dwa porty USB na mysz i klawiaturę. Wygląda[...]

7 powodów, dla których granie na konsoli jest przyjemniejsze
[...]. Dlaczego? - oto 7 mocnych argumentów . 1. Mysz i klawiatura Jakby nie patrzeć mysz i klawiatura[...]

Laptop dla graczy za mniej niż 800$
[...] MSI zapowiedziało swojego nowego laptopa dla graczy . Jego wnętrze jest całkiem imponujące[...]

Nowy laptop dla graczy z serii Asus ROG
[...] dźwiękowe będzie odpowiedzialna 8-kanałowa karta dźwiękowa (7.1).Przyszli posiadacze tego laptopa, będą[...]

Kilka ważnych umiejętności, których uczą gry
[...] grasz wówczas trzymasz pad/mysz w ręku, a Twój wzrok skierowany jest na ekran). Umiejętność ta przydaje[...]

Origin - nowy producent superkomputerów dla graczy
[...] swoje dwa pierwsze produkty - laptopa Eon18 oraz desktopa o nazwie Genesis . Ich specyfikacja[...]

Pierwszy laptop 3D oficjalnie i po pierwszych testach
[...]. Nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale też nie odstaje od konkurencji. Nie będę wspominał o wydajności laptopa[...]

Czeka nas inwazja obcych! (wideo)
[...]. takiego laptopa Alienware M17x! Można go maksymalnie wyposażyć w procesor Core 2 Extreme Quad QX9300[...]

Spawn HD-720. Kolejny pomysł na granie po sieci
[...]'y tylko po prostu grać. Odpalamy zdalnie konsolę i gramy na ekranie własnego laptopa.Ma to działać tak[...]

Podsumowanie tygodnia 10.11.08 - 16.11.08 na GRRR
[...], a w chorobie pomoże pad, klawiatura, mysz i jakiś dobry tytuł, w który można grać bezpiecznie spod kołdry[...]

MSI GT628 z GeForcem GTS 160M i Blu-ray
[...], nawet tam nie podano ceny laptopa.[...]

[...]"?Zobaczcie kilka propozycji w pełnym wpisie. 1. Podstawka pod laptopa Ikea wprowadziła niedawno do swojej oferty podstawko[.]-poduszkę pod laptopa BRÄDA .Z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu posiadaczowi komputera przenośnego. Sam używam[...]

Nowe przenośne Xbox 360 Bena Heck'a
[...] do czyenianie z w pełni mobilnym "X-em" zamkniętym w obudowie laptopa . Jak widać całość prezentuje się[...]

[...] laptopa, nie musisz od razu wymieniać go na nowy sprzęt. Dlaczego? Bo przecież w krótkim czasie możesz[.] go całkowicie odmienić i dodać mu charakteru. Dzięki Oklejkom na laptopa zmienisz całkowicie zdanie o swoim[...]

Niegrzeczne gry i konsole kończą w mikserze!
[...] wykończyć?Twarde bydlaki! Lobotomia laptopa Komputery przenośne dla graczy mają słabe baterie, są za drogie[...]
[...] naszego znudzonego ciała).Czekam na wersję bezprzewodową podłączoną do laptopa w plecaku. Dopiero po wyjściu[...]




















