miasta przyszłości
Idea siekania setek potworów to w sumie nie za dobry pomysł na grę, prawda? Będzie można się nudzić. Trudno stworzyć prawdziwe wyzwanie. Gra nie będzie miała sensu. I z kim w to w ogóle grać?
Uwierzcie lub nie, lecz byli tacy, co tak sądzili. Diablo budziło sporo zainteresowania, ale pamiętajmy, że nawet dziś ma etykietkę „nieczystego RPG-a”, gry, która umasowiła gatunek (choć to wierutna bzdura, w końcu laury należą się BioWare ;) ). A przecież Diablo udało się przede wszystkim pokazać potencjał multiplayerowy w grach dla jednego, stworzyć nową ewolucję RPG-a akcji, wspiąć się na szczyty popularności. I wywoływać wojny, jakich nie powstydziłoby się samo piekło.
Przeklęte miasto
Powracając do miasta Tristam, wędrowcy wiedzieli, że czeka ich ciężka przeprawa. Oto w podziemiach katedry, w sercu świętego miejsca przebudził się pan terroru, Diablo, przedwieczne zło czekające na moment, gdy do końca się uwolni. Królestwo Khanduras upada, drogi są zajęte przez mrocznych jeźdźców, zaś demony atakują nocami. Koszmary nawiedzają ludzi. Źle się dzieje w państwie duńskim, po prostu.
Oryginalnie, przed retconem ze strony Blizzarda gracz wcielał się w jednego z trzech tajemniczych wojów wywodzących się z Tristam. Już sam powrót do miejsca pochodzenia, aby pokonać czające się tam zło, budził we mnie ciekawość. Zaledwie trzy klasy postaci okazały się idealnymi archetypami wszelkich możliwych mieszanek. Wojownik, łucznik, mag. Po prostu i bez kombinowania, za to ze sporą możliwością zróżnicowania za pomocą sprzętu i statystyk. Nie ma co kłamać, że rozwój postaci w Diablo jest nieskończony i arcyskomplikowany, lecz jest mieszanką swobody i prostoty, której czasami brakuje wielu nowym grom.
Gra Blizzarda wydana 31 grudnia 1996 roku na PC, a w 1998 na MAC-a i PSX-a stawia nas przeciwko zastępom piekieł. Nas, czyli jednego z trzech wędrowców, samego lub z przyjaciółmi. Stajemy naprzeciw istoty tak potężnej, że była w stanie pokonać nawet swoje wieczne więzienie. Arcybiskup Lazarus, Król Leoric, młody książę padają ofiarami Demona, który łamie ich psychikę i niszczy spokojne Tristam.
Chociaż te skrawki informacji były większą częścią fabuły, jaką poznali gracze, to Diablo daleko do bezmyślnej siekaniny. Czytając księgi i słuchając mieszkańców, można się dowiedzieć nie tylko o wielkich i małych tragediach, ale także o postaciach i wydarzeniach, które poznaje się szerzej w Diablo II oraz Diablo III. O piekle, jakie może nadejść, jeśli nie zadziałamy.
Diabeł tkwi w szczegółach
Podobno pierwsze Diablo bardzo długo ewoluowało. Myślano nad walkami w turach, zbieraniem drużyny, opcjach dialogowych. Generalnie – o tradycyjnym jak na tamte czasy podejściu. Inspirowano się oczywiście Ultimą i Morią. Postanowiono zaryzykować i ryzyko opłaciło się jak rzadko w tej branży. Diablo poszło w stronę RPG-a akcji, stając się zarazem zupełnie innym RPG-iem akcji niż konkurencyjne. Chociaż pierwsze hack&slashe były już wtedy na rynku, to dopiero Diablo ubrał je w efektowną grafikę i ciekawszy system.
Oczywiście bzdurą jest pisać, że Diablo było pierwszym RPG-iem akcji. Wcześniej mieliśmy świetnego Ysa, Zeldy, Gauntlet, gry na PLATO i wiele, wiele innych. Ale dopiero Diablo wykorzystało mysz, dopiero Diablo skupiło się w pełni na walce, dopiero Diablo opracowało podstawy dla hack&slash z grafiką, muzyką, multiplayerem PvP. Miks rozwiązań znanych z innych gier (często prehistorycznych), papierowych RPG-ów oraz nowych pomysłów stworzył coś, co lubi się kopiować.
Lecz diabeł tkwi w szczegółach, które wciąż wyróżniają Diablo na tle konkurencji. W drobnostkach, których nie zauważa się, gdy gra już wciągnie, a które jednak decydują o jej jakości. Weźmy przykładowo potrzebę identyfikacji przedmiotów – kazała bohaterowi wracać do miasta, dzięki temu nie nudziliśmy się siekaniem stworów, bo musieliśmy „odpoczywać”. Albo sposoby wracania do miasta – kilka, z różnym wyczuciem czasu. Losowość lokacji niepozwalająca się nudzić i generowanie przedmiotów zapewniające ogromną zabawę systemem.
Diablo pokazało także pazur jeśli chodzi o micro-managing, bo po prostu wygrywał ten gracz, który wiedział, jak robić zapasy. Jedyne osoby, jakie spotkałem, którym gra się nie podobała… nie umiały w nią grać, źle planowały swoje zapasy, nie potrafiły wybierać przedmiotów.
Wspólna zabawa przybrała nowe wymiary – dla mnie PvP w pierwszym Diablo było ideałem do czasu Demon’s Souls. Ciekawe, bo miało trzy różnorodne klasy i przedmioty, stonowane, wcale nie najważniejsze. Kolejny aspekt, dla którego warto było wracać do gry. Diablo doskonale ogrywa mi się także ze względu na kooperację. Pokonywanie lochów razem na PC lub PlayStation wystawiało na próbę przyjaźnie, budowało przymierza, zaogniało konflikty – bawiło, działało na emocje, uczyło pokory. Wspomagać innych lub kraść im złoto. Wyprawiać się do piekła, by powracać do spokojnej, pięknej wioski.
Ze względu na swoją funkcję Tristam jest dla mnie jedną z najprzyjemniejszych lokacji w grach wideo. Nie chodzi tylko o wygląd tej osady, lecz o utwór muzyczny. O wytchnienie po miejscach przeklętych. O postaci, które naprawdę można polubić. I o miejsce, w którym pozostali ludzie nawet pomimo grożącego im zła.
Design gry przyciągał do niej – brudne, realistyczne sprite’y; wspaniała animacja oraz gęsta atmosfera odwiedzanych lokacji; katakumby, lochy, jaskinie i samo piekło wykonane jak nigdy dotąd. Design realistyczny, a jednak nierealny, przypominający inne gry, lecz znacznie mniej kolorowy, stonowany, żeby nie powiedzieć smutny. Do tego cierpiący wieśniacy, wrogowie zapowiadający okrutną śmierć i sporo nawiązań do tradycji judeochrześcijańskiej. Diablo, jak na tak rozrywkową grę, jest ciężkie klimatycznie. I dlatego je tak lubię.
W zasadzie trudno sobie przypomnieć jakiegokolwiek, poza wczesnym Gauntlet, hack&slasha, który okazał się wcześniej równie ważny, równie ciekawy i równie wciągający. W zasadzie to tej grze tak naprawdę zawdzięczamy cały gatunek klikanego action-RPG, popularyzację cRPG-ów w ogóle oraz śmiałe próby integrowania mutliplayera i single playera. Krótko mówiąc – Diablo to dla mnie ideał.
W pewien sposób te wszystkie przymioty Diablo stały się przekleństwem rynku – to, co mnie w nim jara do dziś, z czasem w sposób rozdmuchany stało się przekleństwem podobnych gier wideo. Slang, rzucanie się na przedmioty, skupienie się na zostaniu najlepszym, a olewanie otoczki, singla, klimatu, fabuły i po prostu zabawy. Gra Blizzarda dobrze to zbalansowała. Dziś często jest z tym problem.
Głosy cierpiętników
Pamiętam, jak pierwszy raz wkroczyłem do jaskiń. Ta muzyka! Piszcie, co chcecie, ale „Caves” to najlepiej wprowadzający w trans kawałek w grach wideo. Orgiastyczne jęki, niesamowity rytm – z jaskiń po prostu nie chciałem wychodzić. Ścieżka dźwiękowa stworzona przez Matta Uelmena okazała się klasą samą w sobie, dziełem w dziele.
Nie bez powodu do dziś gracze szaleją, słysząc te utwory – i niestety takiej muzyki w dzisiejszych grach brakuje. Powinny być gitary zamiast chórów, jęki zamiast pieśni, spokojne lub przerażające tony zamiast „epickiego” plumkania. Do diabła z nowościami. OST z tej gry jest najlepszym, co się przytrafiło w tamtym roku grom wideo. Chociaż dzisiaj się na to nie zwraca uwagi, to przecież voice acting i efekty dźwiękowe robiły piorunujące wrażenie – jest ich dużo, zapadają w pamięć i trudno je wybić z głowy.
W jedynce podoba mi się jeszcze jedna rzecz zagubiona w kontynuacjach. Tristam jest tam w zasadzie dziurą zabitą dechami. Miejscem, którym nie interesuje się żaden z wielkich tego świata, w którym wybucha piekło i beznadzieja, w którym jedyna pomoc, na jaką mogą liczyć mieszkańcy, to troje wędrowców powracających do miasta swojego dzieciństwa. Ludzie kontra piekło. Bez niepotrzebnego patosu, bez „Tristam to, Tristam tamto”.
Któż nie pamięta Butchera z jego „Ah, Fresh Meat!”? Któż nie pamięta gróźb Leoricka? Komnaty pełnej rozczłonkowanych zwłok? Szaleństwa Lazarusa? Odgłosu wydawanego przez upadające złoto? Diablo usiekłem wiele razy. Na PC i na konsoli. Sam oraz w kooperacji. Na padzie i myszą. Losowość tej gry, atmosfera generowana w ciemnych podziemiach, świetna ścieżka dźwiękowa i interakcje z ludźmi zapewniały mi zawsze inną zabawę. Świetną zabawę. I chociaż dzisiaj część uroku piekielnego Diablo prysła, kilka rozwiązań mnie już tak nie bawi, to gra wciąż jest dla mnie najlepszym tytułem Blizzarda.
Kolejny przykład perfekcji w swojej klasie. Tak samo jak Chrono Trigger czy Fallout 2 robiły wszystko idealnie w swoim typie RPG, tak Diablo jest perfekcją w swoim. Jest sieczką, bez wątpienia, ale sieczką ciekawą, rozbudowaną, arcyklimatyczną oraz niespotykanie niepokojącą. Sieczką z pomysłem – i jego godnym wykonaniem.
„I can see what you see not / Vision milky then eyes rot / When you turn they will be gone / Whispering their hidden song / Then you see what cannot be / Shadows move where light should be / Out of darkness, out of mind / Cast down into the Halls of the Blind.”
Historia to smutna
Rzadko pisze się o wersji konsolowej Diablo. Szkoda. To bardzo dobra gra także na konsoli oraz dowód na to, że kiedyś konwersje zaskakiwały nawet wyjadaczy. Na PSX-ie nie było Internetu, lecz była kooperacja obok siebie. Był wyższy poziom trudności i dodatki w grafice, w postaci odbić w wodzie oraz kruków (coby w Tristam było jeszcze smutniej!). Ze względu na sterowanie – świetne zresztą – gra się w nią inaczej i szczerze polecam taką odmianę. Dłużej o wersji Diablo na PlayStation napisałem na Gameplay. Oczywiście taki hit doczekał się także dodatku w postaci Hellfire, o którym można powiedzieć tyle, że był dobry i był niepotrzebny.
Krótko o sequelach – Diablo II jest tytułem popularniejszym. Dla mnie jednak poszło za bardzo w stronę gry w PvP, utraciło przy tym sporo klimatu. Zamiast lochów dżungle, zamiast poczucia grozy śmieszne stworki, zamiast tajemniczej historii trochę taniego fantasy. To świetna gra, ale nie dla takich graczy jak ja. Trójka, w momencie, w którym jestem, to dziwna mieszanka. Design kompletnie mi nie odpowiada – mroczny realizm zastąpiono WoWowymi karykaturkami, ale gra odwołuje się co chwilę do Diablo I, za co ma u mnie sporego plusa.
Diablo doczekało się także następców w postaci mocno zainspirowanego (i zakonspirowanego!) „kontynuatora”, jakim jest Path of Exile, ciekawego Torchlight, tony podróbek, dobrego Dark Alliance 2, choć dla mnie żadna gra na rynku nie dorównała oryginałowi. Może dopiero jakiś hack&slash From Software by to zmienił. Może.
Ostatni będą pierwszymi
Diablo nie bez powodu wyciągnęło Blizzard na szczyty. Czasy sprzed pierwszego Diablo, sprzed WarCrafta II to ciemna prehistoria firmy, która prawie nikogo już nie obchodzi. Czasy po Diablo I to zmiana całej branży. Branży, która pokazała, że tytuły odważne, ciekawe i skupione na dopieszczaniu elementów dla dobra klienta mają wspaniałą przyszłość. I chociaż dużo można pisać o dzisiejszym Blizzardzie, nie można odmówić mu jednego – tworzy legendy. Legendy, które wywołują ciary na plecach:
„The Soulstone burns with Hellfire as an eerie red glow blurs your vision. Fresh blood flows into your eyes, and you begin to hear the tormented whispers of the Damned. You have done what you knew must be done. The essence of Diablo is contained for now.
You pray that you have become strong enough to contain the Demon and keep him at bay. Although you have been fortified by your quest, you can still feel him, clawing his way up from the dark recesses of your soul. Fighting to retain control, your thoughts turn toward the ancient, mystic lands of the Far East. Perhaps there, beyond the desolate wastes of Aranoch, you will find an answer.
Or, perhaps… salvation?”
Klimat beznadziei i przegranej sprawy zdawał się ciągle obecny przy pierwszym przechodzeniu Diablo. Bałem się, levelowałem na siłę, wczytywałem się w księgi, chociaż strach towarzyszył mi, nawet gdy widziałem, jak moja postać rośnie w siłę. W końcu czym jest śmiertelnik wobec bezdusznego Demona? Kim jest nastolatek wobec mocy piekła?
Miałem rację – to, jak skończyli jego bohaterowie, nie jest niczym przyjemnym, jednak jest czymś świeżym w świecie gier wideo. Nie ma tutaj bohaterów idących w stronę słońca. Nikt nie wygrywa dziewczyny, nikt nie zostaje królem. Nie, oni zostają szaleńcami opętanymi przez zło, z którym walczyli, ich zwycięstwo jest jedynie czasowe, a co gorsza – oni sami już się nim nie nacieszą. Tristam płonie, bohaterowie giną, świat zostaje spaczony. Diablo powraca.
Warto zajrzeć:
GPS – jaki wybrać, na co zwracać uwagę
[...] dalszych podróży czy wyprawy do obcego miasta. Zastąpiły je nowoczesne systemy nawigacji satelitarnej[...]

[...] świata już jak najbardziej. Szczególnie, że zwiedzamy zarówno małe wioski, jak i przemysłowe miasta[.]. Widujemy twierdze magów, ale też miasta zamieszkałe przez maszyny. Widzimy świat – w jego ogromie[...]

[...] czy wreszcie stałą sprzedaż wiecznie napełniającą kieszeń developera. A w przyszłości da może ich kolejne gry[...]

Pierwszy trailer Assassin's Creed 3! [wideo]
[...] i wzgórza, jak i miasta, takie jak Boston oraz Nowy Jork. Gra ma oferować więcej miejsca niż poprzednicy[...]
![Pierwszy trailer Assassin’s Creed 3! [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2012/03/ACIII-GI-5-239x168.jpg)
[...] w Orków ze skały, ściąganie potworów do miasta, zmienianie się w żuka celem zasuwania po całej krainie[...]

[...] towarzyszy mu Robo, czyli robot z postapokaliptycznej przyszłości, średniowieczny rycerz zamieniony w żabę[...]

Tak powinni wyglądać ludzie w grach wideo najbliższej przyszłości [wideo]
Grafika gier zaprojektowanych z myślą o PC z każdym miesiącem jest coraz lepsza. W przypadku konsol postęp jest bardziej skokowy i na prawdziwą rewolucję trzeba czekać do premiery kolejnej generacji. Kiedy już to nastąpi, efekty mogą być takie jak na załączonym nagraniu.
![Tak powinni wyglądać ludzie w grach wideo najbliższej przyszłości [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2012/02/twarz-270x151.jpg)
VR – powrót w wielkim stylu czy kolejna klapa? [wideo]
[...] Niegdyś wirtualna rzeczywistość wydawała się niesamowitą technologią przyszłości[.], która rozpalała wyobraźnię i pojawiała się w wizjach przyszłości oraz filmach SF. Przewidywano, że gry[...]
![VR – powrót w wielkim stylu czy kolejna klapa? [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/external/df7e25a288b5f1aa303a852a89fa7fa0.jpg)
Burnout Crash! - tak będzie wyglądała rozgrywka
[...]%, ale mimo to wciąż loguję się do gry, żeby pobrykać po szalonych terenach tytułowego miasta. Już niebawem[...]

Kołdry ozdobione motywami z gier wideo
[...] to choćby pościelowy Super Mario oraz niezapomniany Frogger . W przyszłości autor ma zamiar stworzyć inne[...]

Pierwszą grą wideo nie był PONG
[...] Pong – kto nie zna tego tytułu? Powstał w 1972 roku i przyciągał całe miasta do salonów gier[...]

Aion przechodzi na darmowy model
[...] ich pozycję na naszym kontynencie oraz sprawdzić grunt pod podobne akcje w przyszłości.Zmiana modelu[...]

[...] pokręcona i nieciekawa, że trudno mieć dobre mniemanie o przyszłości MGS.Plotki mówią, że piąty MGS[...]

Neo Geo: 20 klasycznych tytułów w całkiem nowej obudowie
[...].Sprzęt powinien już wkrótce trafić do sprzedaży. W niedalekiej przyszłości poznamy również kolejne szczegóły[...]

Grand Theft Auto IV w wersji tilt-shift [wideo]
[...] Fotografia tilt-shift pozwala spojrzeć na świat, jak na gigantyczną makietę. Prawdziwe miasta[...]
![Grand Theft Auto IV w wersji tilt-shift [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/06/GTA-IV-tilt-shift-270x134.jpg)
Jak wygląda Los Angeles lat 40-tych minionego wieku?
Jeśli szukacie odpowiedzi na to pytanie to odsyłamy Was w dwa miejsca: najpierw zajrzyjcie do rozwinięcia wiadomości, gdzie znajdziecie mapki z gry L.A. Noire, a później – uruchomcie samą grę i delektujcie się kunsztem Rockstara :)

Table Football na PS Vita – czego możemy oczekiwać po grach AR?
[...] się ponieść (pamiętacie jeszcze olbrzymie awatary wyświetlane przez 3DSa na ulicach miasta?)http[...]

Gracze żądają informacji o nowym Half-Life
[...]-Life jest frustrujący. Fani Half-Life czekają od lat na choćby słowo na temat przyszłości tej marki.” „Wasza[...]

Stop plazmidom i tonikom! To samo zło!
[...] stamtąd kilka plakatów. Zobaczcie ten nieznany fragment historii podwodnego miasta! [...]

First Person Shooter przyszłości - oczami Freddiego Wonga
[...] , oraz zaprezentował działanie Aim Bota w prawdziwym życiu . Teraz prezentuje FPS-a przyszłości. Jak myślicie[...]

Możliwości Unreal Engine 3 na nowym screenie
[...] Epic pochwaliło się screenem mającym obrazować jakie cuda można lub będzie można w przyszłości[...]

Miasto zakazuje gry na pinballach (ale ma powody)
[...] Władze amerykańskiego miasta Beacon zamknęły salon gier Retro Arcade na 412 Main Street[.] nie będzie tego oceniał.Fani klasycznych gier zachęcają by pisać do władz miasta ( pod tym adresem[.] w prawie - napisał burmistrz miasta. A powód jest taki, że na głośne salony gier narzekali po prostu[.] mieszkańcy z lokali nad nimi i sprzedawcy prowadzący sklepy obok. Do władz miasta dotarły skargi[...]

Tyłeczek gorętszy niż eksplozja atomowa
[...], która właśnie wysłała wszystkich mieszkańców miasta Megaton do nieba. Autorka stworzyła swoje dzieło w My[...]

Brink - na czym wypada lepiej: PS3 czy Xbox 360? [wideo]
[...] Brink to dość ciekawa gra. Akcja rozgrywa się w przyszłości, a gacz musi wybrać[...]
![Brink – na czym wypada lepiej: PS3 czy Xbox 360? [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/05/brink-135x84.jpg)
[...] powraca do przyszłości Oto co nowego dowiedzieliśmy się na temat Crysis 2: fabuła została osadzona[.] można tym razem rozwijać, ale póki co nie wiadomo dokładnie jak to będzie działać, miasta będą niestety[...]

E3 2011: Nowe Uncharted na PS3 i PSV [gameplay]
[...] miasta Irem o tysiącu filarów.Na deser jeszcze czysty gameplay prosto z hali targowej. Woda wygląda[...]
![E3 2011: Nowe Uncharted na PS3 i PSV [gameplay]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/06/Uncharted-197x168.jpg)
Prezydent Polski zarządza Berlinem
Choć grę Cities in Motion mam już od jakiegoś czasu, to jednak dopiero wczoraj wpadłem na pomysł odwiedzenia jej oficjalnej strony. A na niej wita mnie z uśmiechem… Bronisław Komorowski. Tak, ten sam. I w dodatku jest prezydentem Berlina!

Freddie Wong prezentuje jednorożca, który...
[...] między innymi fps-y przyszłości nadszedł czas na coś, co do gier nie nawiązuje, choć w jakiejś[...]

[...] w dalszej części wpisu. Pac-Man honorowym obywatelem miasta - to nie żart Uprzedzam - możecie[...]

Wiedźmin 2 i patch ważący... 9 GB!
[...], czy podobne sytuacje powtórzą się w przyszłości, a w szczególności w przypadku zapowiedzianej już łatki 1[.].2. Developer zapewnia, że w przyszłości nie będzie takich problemów, a problem z poprawką 1.1 powinien zostać[...]

Metro 2033 - gramy dalej [wideo]
[...], wymarłe rosyjskie miasta, a rozpadliny pokonywaliśmy dzięki deskom? Mniejsza o to. Jak się okazuje[.] poniżej: Kolejny przystanek w mojej wycieczce po świecie ponurej przyszłości to stacja kolejowa[...]
![Metro 2033 – gramy dalej [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2010/03/Metro2033-game-135x84.jpg)
Kazuo Hirai na temat PSN i nowy firmware PS3 3.61
[...] PlayStation postanowił wystosować oficjalne oświadczenie w sprawie przyszłości PlayStation Network[.] ich w przyszłości. Niebawem poinformujemy Was także na temat rzeczy, które wejdą w skład pakietu "Welcome Back[...]

Deus Ex: Human Revolution - tak się w to gra!
[...] na ten tytuł czeka rzesza grrraczy, warto rzucić okiem na ponury świat przyszłości. Oto jak prezentuje[...]

Ciekawostki w Fallout: New Vegas [galeria wideo]
[...] na początku gry. Warto! Do znalezienia w kościele skażonego miasta Searchlight (niedaleko lotniska obok[.] miasta Novac). Na filmie widać też drogę do pewnego napisu na ścianie, który mogą skojarzyć fani "Żywotu[...]
![Ciekawostki w Fallout: New Vegas [galeria wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/external/85c030e2177bc50d19307aca682c82ea.jpg)
[...] dodatki do Dragon Age'a). Pytanie, jakie sposoby zarabiania pieniędzy wymyślą twórcy gier w przyszłości[...]

Burnout Paradise - Legendary Cars: cennik
[...] miasta Paradise specjalny zestaw czterech legendarnych samochodów . Znamy już ich ceny. Poniższe ceny[.] " Powrót do przyszłości ". Jego specjalna funkcja pozwala unosić się nad powierzchnią ziemi, a koła[...]

Civilization V - kilka nowości na temat gry
[...], więc zobaczmy, co nas czeka. Pierwsze informacje o Civ 5! Miasta . Nie będziemy mieć już sytuacji[.], że oddział wroga po pokonaniu jednostek obrońców wkracza do miasta i burn,baby, burn ! Miasta będą[.] miały oczywiście wpływ na ich ilość. Gdy atakujący zredukują stan "zdrowia" miasta do zera, dopiero[...]

[...] ze starszymi grami, które będą pojawiać się w przyszłości na stronie. Kilka płaskich myśli Waga grafiki[...]
![Najpiękniejsze gry 2D [cz. 1]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2011/12/gadzetomania-30-212x168.jpg)
Deus Ex: Human Revolution w 3D, z DX11 i na 5 monitorach
[...], a Deus Ex opowiada o świecie jeszcze dalszej przyszłości. Gierka ma pozwalać na zabawę nawet na pięciu[...]

Killzone 3 to najgorsza gra w serii
[...] mogą się odbić na przyszłości serii i ewentualnej jej kontynuacji.[...]

Rekord Guinnessa za wynik w kręglach Wii
[...], mieszkaniec miasta Onalaska w stanie Wisconsin, trafi na karty Guinness World Records 2011 Gamer's Edition[...]

90% użytkowników PSN wróciło do Sony
[...].Obecnie producent pracuje podobno nad usprawnieniami w sektorze informacyjnym, by w przyszłości wieści o takich[...]

1100 AD i MojaMafia - zapraszamy do GRRRy!
[...] instalacji, wystarczy przeglądarka internetowa; pozwala budować osady i miasta, zdobywać broń, szkolić[...]

PlayStation 3 za 5800 zł od polskiego maniaka gier
[...] już go satysfakcjonuje i jako gratis dowiezie ją osobiście do domu zwycięzcy . Obojętnie z jakiego miasta w Polsce on[...]

Gry z Dreamcasta wracają na PC i Xboxa 360
[...] Arcadia czy Jet Set Radio. Może w przyszłości... A prezentowany zestaw - jego oficjalna nazwa[...]

[...] po drodze wszystkich wrogów i zaliczając wszystkie sekrety. Zobaczcie to. First Person Shooter przyszłości[...]

Czy tak będzie wyglądać przyszłość PlayStation Home?
[...] W Sieci pojawiły się grafiki koncepcyjne prezentujące, jak w najbliższej przyszłości ma wyglądać[...]

Masz dość FarmVille? Zagraj w CityVille!
[...] na rynek nowego produktu. Jeśli macie już dość życia na farmie, to pora przenieść się do miasta. City[...]

NeverDead - zabawny trailer [wideo]
[...] Zapraszam do obejrzenia trailera NeverDead. Filmik przeniesie Was do świata przyszłości[...]
![NeverDead – zabawny trailer [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/270x168/2010/09/Never_Dead-270x152.jpg)















![Efektywna obróbka plików RAW w Adobe Lightroom [wideoporadnik]](http://s2.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/IMG-1379-56272-251x168.jpg)
![Kodak przegrywa potyczkę patentową z RIM i Apple'em [forum]](http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/t/135x84/2012/01/kodak-sues-apple-2-270x148.jpg)


