koło zamachowe

  1. Krzywym Okiem: Trochę nietypowych, dziwnych gier

    Rosnący rynek gier mobilnych i niezależnych przyniósł prawdziwy zalew nietypowych projektów i dziwactw w stylu „sprawdzić i wyrzucić”. Dawniej robienie eksperymentalnej gry wymagało nieco większego ryzyka (czyt. budżetu), dlatego też wypada poświęcić dużym, pudełkowym produkcjom więcej uwagi niż tworom internetowej fali pixel-artu i naiwnego pseudopowrotu do starej szkoły. Przypomniałem sobie trochę pozycji, które pobudzały moją wyobraźnię jeszcze nie tak dawno, zresztą nie tylko moją…

    Słowem wstępu wypada zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak historia gier dziwnych, bo losy bardziej odważnych, nietypowych projektów są ściśle powiązane z samym rozwojem branży; pojawiają się one dosłownie od zawsze, odróżniając się od wielkich hitów i same od siebie tak bardzo, że nie da się znaleźć dla nich wspólnego mianownika.

    Tytuł, od którego warto zacząć, jest bardzo niepozorną imitacją insekta od niewielkiej firmy z Sapporo, Zoom inc. – Mister Mosquito (2002, PlayStation 2). W grze wcielamy się w komara terroryzującego rodzinę Yamada. Głównym zadaniem jest oczywiście wysysanie krwi, co wiąże się ze sporym niebezpieczeństwem. Jeśli będziemy robić to nieudolnie, zdradzając swą obecność, czeka nas śmierć. Niestety MM nie był tak dopracowanym produktem jak można by się było spodziewać – zamiast latać po całym domu w pseudo-otwartym świecie, mieliśmy podział na plansze… Co gorsza, miejsce ukłucia skóry także było odgórnie narzucone.

    Fujitsu Lifebook 2013. Koncepcyjny laptop z aparatem fotograficznym, tabletem i telefonem

    Ze względu na jakże ciekawa charakterystykę tytuł ten nadrabia braki gameplayowe swą otoczką i stanowi konkretny okaz wśród kolekcjonerów. Takim samym rarytasem jest inna gra z marca 2002 – Mad Maestro. Wcielając się w mistrza batuty w całkiem przyjemnej grafice, w rytm klasyków, będziemy zmuszeni do rytmicznego wciskania przycisków. Fajnie jednak, że potrudzono się o zaimplementowanie systemu, który rozpoznaje również siłę nacisku: zgodnie z kolorem jaki zobaczymy musimy zadbać o odpowiednie uderzenie, co oczywiście przekłada się na końcową ocenę. Obie gry wyszły w tym samym czasie w Europie za sprawą Eidos i ich serii wydawniczej „Fresh Games”, która miała szczytny cel przenoszenia na rynki anglojęzyczne różnych japońskich wynalazków… Jednak zbyt długo nie pociągnęła, jak i cała firma.

    Cho Aniki to już zupełnie inna historia – ten dwuwymiarowy shooter najbezpieczniej jest nazwać „homoseksualnym” i zostawić w spokoju (Fallicyzm to słowo-klucz). Jednak w tym przypadku warto zajrzeć trochę głębiej i dostrzec nietypową, mocno artystyczną oprawę: prowokującą i odrzucającą, ale niepozbawioną magnetycznej siły. W to się gra po to, żeby zobaczyć co jeszcze można wymyśleć… Część o tytule Cho Aniki: Kyukyoku Muteki Ginga Saikyo Otoko jako jedyna z serii dostała się na amerykański PSN (Czyli można ją uznać za powszechnie dostępną). Jest to port z PlayStation i Saturna. Słabe sterowanie i wyżyłowany poziom trudności wciąż nie zmieniają tego, że przynajmniej raz w życiu w Cho Aniki zagrać wypada. Jest to projekt od początku do końca zrobiony z przesadnym… Jajem.

    Jeżeli jesteśmy już przy kształtach kulistych to nie można pominąć serii Super Monkey Ball, która wprost z salonów arcade (2001) wskoczyła na platformy Nintendo, których pilnowała aż do 2005 roku, przez co wciąż dla niektórych może stanowić ciekawostkę. I taką w istocie jest – pomysł na zamknięcie małpki w przezroczystej kuli i za pomocą przechylania zawieszonej w przestrzeni planszy, doprowadzenia jej do mety chwycił momentalnie.

    Lenovo S2 – pierwszy smartfon zaprezentowany w Las Vegas

    Zrozumienie zasad i wkręcenie się w zabawę przebiegała w bardzo szybkim czasie – dziś tą nietypową pozycję można ograć na większości łatwo dostępnych sprzętów z iPhonem na czele, wiele osób odmawia sobie jednak tej przyjemności. Mnie bawiła nawet wersja z Game Boya Advance. Polecam też zapoznanie innych małp, tych z serii Ape Escape. Coraz mniej osób pamięta, że była to jedna z tych serii, które promowały… DualShocka, w czasie gdy Sony wprowadzało na rynek swój nowoczesny, high-endowy kontroler pozwalający na szalone zabawy dwoma gałkami (sic!) i poczucie wibracji.

    Był 1999 rok i wtedy kolorowy platformer w którym łapiemy szalone małpy w siatkę okazał się być strzałem w dziesiątkę. Ape Escape to jedna z najbardziej zróżnicowanych gier z pierwszego PlayStation, której muzyka do dziś budzi we mnie koszmary (Oj, nie przypasował mi ten kindergarden w głośnikach, to prawie kopia równie słabo brzmiącego Mario) i o ile ciężko się teraz na nią patrzy, tak części z PS2 (zwłaszcza trójka) potrafią niesamowicie wciągnąć. To jak miodnie goni się te stwory potrafią powiedzieć tylko prawdziwi weterani.

    Konami w latach 1998 i 1999 wydało na świat cuda o nazwie Super Bishi Bashi i Hyper Bishi Bashi, potem obie gry zostały wrzucone na jedną płytę i w 2000 roku w Europie ukazało się Bishi Bashi Special (PSX). Był to naprawdę szalony zbiór minigier, których grywalność ciężko przecenić – właściwie cała oprawa przedstawiona była za pomocą spirte’ów (część rysowanych, część wyglądała jak powklejane zdjęcia) i szalonych dźwięków napędzających głupkowaty styl produkcji. Łapanie papierowych samolotów to tylko początek… Świetny pakiet dla każdego.

    Kiedy szukasz tego jednego klocka LEGO [wideo]

    Podobne mini, a raczej mikro-gry posiada tylko seria WarioWare Inc. w której to psotliwy Wario odkrywa, że gry to żyła złota i postanawia tworzyć własne, otwiera więc tytułową firmę i bierze się do pracy. Efekty jego twórczości to dosłownie kilkusekundowe przebłyski formy testujące nasz refleks w rozmaity, często pomysłowy sposób. Natężenie atrakcji w BBS i WWI co wrażliwszym osobom może zrobić dziurę w mózgu, a fanom strategii ekonomicznych skojarzy się co najwyżej z piskliwym krzykiem utopionym w morzu ADHD, nie umniejsza to jednak nic tym produkcjom. Przedstawiają one najzwyklejszą w świecie chęć pójścia na całość. Im się to udało.

    Dla przodowników pracy Taito wypuściło w 2000 roku Power Diggerz (PSX) – symulator koparki nie dawał za wygraną i pomimo mało interesującego tematu gra została dopracowana i wyszykowana w sposób godny prawdziwego hitu… Sterowanie było hardkorowe i dawało niesamowity feeling. PD to klimat, mini-gry (Jest tryb Arcade!) i sporo skomplikowanych zadań – po przejściu początkowych testów (Aż się Driver przypomina) zostaje już tylko czyste szaleństwo i kopanie dziur.

    Kieszonkowa gitara. Twoja przepustka do panteonu gwiazd muzyki

    Dopracowane mogą być także programy do nauki pisania na klawiaturze bez patrzenia, zawierające zombie, dużo zombie. “The Typing of the Dead” przetarło szlaki i dostało się tam gdzie żaden inny nieumarły nie potrafił. Gra/program, nazwijcie to jak chcecie, korzystała z Dreamcastowej klawy (Niewiele gier to robiło, m.in. Quake 3) w sprytny sposób. Otóż The Typing of the Dead nasyła na nas watahę zgniłych ludków (W zasadzie projekt jest przerobioną na inne sterowanie wersją The House of the Dead 2) koło których pokazuje się okienko z wyrazem, który trzeba wklepać, by pozbyć się natręta. O dziwo to się sprawdza.

    Szukając gry w którą gra się „normalnie”, ale ma zupełnie niezwykłą wizję warto sięgnąć do zapomnianego Blood Will Tell (2004) od WOW entertainment (Studio stojące za Valkyria Chronicles). Kierujemy tu Hyakkimaru, któremu potwory ukradły… 48 kawałków ciała – wyruszamy więc na misję odzyskania ich. Co z tego, że nie mamy rąk, skoro zamiast nich, z kikutów zwisają nam katany, a nasze ciało mieści w sobie mini-armatę i karabin.

    Gaszenie pożarów w stylu DARPA [wideo]

    To wszystko i jeszcze więcej w klimatach samurajskich robi po prostu konkretną sieczkę. Niestety wcielamy się też w postać swego młodego przyjaciela Dororo (Zresztą BWT w Japonii zostało zatytułowane Dororo), ta część zabawy burzy nieco klimat, jednak całościowo otrzymujemy produkt ze świetną wyżynką – na poziomie większości tego typu produkcji z PS2, tą jednak szczególnie warto poznać.

    Przyszedł i czas pogadać z rybą. Seaman na Dreamcasta to eksperymentalna gra hodowlana w której rozmawiamy z karpiem o ludzkiej twarzy wykorzystując mikrofon (DC miał fajne akcesoria). Potrójnym orgazmem wśród nerdowskiego społeczeństwa jest wiadomość, że głos który nam odpowiada to glos pana Leonarda Nimoya, odtwórcy Spocka, ukochanego bohatera Star Treka. Nasze zadanie to… Poznać Seamana, ponieważ to bardzo nieufny okaz badawczy lubiący złośliwości – udomowienie go to prawdziwa przygoda. W tym przypadku video opowie więcej niż pół encyklopedii, mała sprzeczka pewnego gracza z Seamanem powinna dokładnie wyjaśnić jak ciekawym przeżyciem jest ta gra:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Y4MqvIHxkQo

    Czas na zakończenie… Tak by „Trochę nietypowych, dziwnych gier” nie zmieniło się w „Bardzo dużo nietypowych, dziwnych gier” i kolejne zestawienie. Pewnych produkcji nie powinno się traktować wg jednej, twardej wytycznej, a zwłaszcza tych wyżej opisanych. Każda eksperymentalna pozycja, potrafiąca wyróżnić się z tłumu bez speców od marketingu i trailerów wychodzących co drugi dzień, sama z siebie zasługuje na uznanie, a nawet osobny tekst.

    Wpis gościnny z:

  2. Perpetuum mobile: Portal, a energia za free

    [...] jest tak proste, że aż zadziwiające. Wiecznie opadająca woda będzie napędzać koło, które odpowiadać[...]

    Perpetuum mobile: Portal, a energia za free
  3. Zgadnijcie, ile przepłacacie za Kinect?

    [...] zaledwie 17 dolarów, czyli koło 50 złotych. Cała reszta - sensory, obudowa, itp. - niecałe 50 dolców[...]

    Zgadnijcie, ile przepłacacie za Kinect?
  4. Porywacze wzięli Xboxa jako okup

    [...] - która odbywała się koło jednego ze sklepów - prócz sąsiada czekała na nich policja. No cóż, happy end po prostu[...]

  5. Trailer Silent Hill 8 - boimy się?

    [...], zbiegły więzień, który na skutek wypadku znalazł się koło Silent Hill. Gameplay ma być dość nieco odmienny[...]

    Trailer Silent Hill 8 – boimy się?
  6. Istna masakra w Modern Warfare 2! (wideo)

    [...]. Wręcz przeciwnie! Aura tajemniczości zatacza jeszcze większe koło. W końcu, widzieliście kiedyś, żeby[...]

    Istna masakra w Modern Warfare 2! (wideo)
  7. Czy tak mógłby wyglądać przenośny Xbox?

    [...] ciekawe, jak chociażby analog, który rozkłada się na cztery części formułując koło, przydatne m[...]

    Czy tak mógłby wyglądać przenośny Xbox?
  8. GTA: z DLC na płytę - Episodes From Liberty City

    [...], że Episodes From Liberty City nie będzie wymagał posiadania oryginalnego GTA IV.No i Rockstar zrobił koło[...]

    GTA: z DLC na płytę – Episodes From Liberty City
  9. Prawda, wątpliwość, kłamstwo - czym jest L.A. Noire? [recenzja]

    [...] tylko o jedno - tutaj liczy się prawda. Jaka więc jest ta gra? Tak "naprawdę"? Historia zatacza koło Sięgając[...]

    Prawda, wątpliwość, kłamstwo – czym jest L.A. Noire? [recenzja]
  10. Top 10 najgorszych zwiastunów gier

    [...] - przeniesienie teleturnieju Koło Fortuny na Wii. Barwy kolorowe aż do obrzydzenia, a całość taka plastikowa[...]

    Top 10 najgorszych zwiastunów gier
  11. Nowy dodatek Metal Gear Solid 4...

    [...] niezwykły, że nie da się przejść koło niego obojętnie. Bo któż z Was nie chciałby pokierować sackboyem[...]

    Nowy dodatek Metal Gear Solid 4…
  12. Xbox 360 jako artefakt z filmu Transformers

    [...] Wymiana płyty z grą musi wyglądać niezwykle interesująco . Z sześcianu wyodrębnia się koło, odsłaniając[...]

    Xbox 360 jako artefakt z filmu Transformers
  13. Left 4 Dead demo na Halloween

    [...] oświadczył, że demo na Xbox 360 i PC będzie można ściągnąć w okolicach Halloween (czyli na nasze koło 31[...]

    Left 4 Dead demo na Halloween
  14. Krwawy sport - wybuchy złości na turniejach. I w domach też

    [...] tylko nie ucierpieli inni. Ale człowiek pokazany poniżej powinien nabyć sobie worek treningowy, który stałby koło[...]

    Krwawy sport – wybuchy złości na turniejach. I w domach też
  15. (goRRRące) Premiery lutego (Xbox 360, PlayStation 3, PC, Wii, PSP, DS)

    [...], Bioshock 2 i Heavy Rain, ale również Ace Attorney nie powinno przejść mi koło nosa. Obawiam[...]

    (goRRRące) Premiery lutego (Xbox 360, PlayStation 3, PC, Wii, PSP, DS)
  16. Army of Two: The 40th Day - pierwszy screen i informacje

    [...] tego tytułu przemknęły nam koło oka. Trzymam kciuki, aby i tym razem było podobnie.[...]

    Army of Two: The 40th Day – pierwszy screen i informacje
  17. Największe kity 2009 roku!

    [...] kolejne gry. Koło musi się kręcić! Zastanawiam się tylko, czemu producenci gier próbują robić[...]

    Największe kity 2009 roku!
  18. Poradnik: jak przetrwać na plaży

    [...] ciężko reaguje na ziarenka piasku. Tych w koło jest pod dostatkiem. Co gorsza często wzbijane są w górę[...]

    Poradnik: jak przetrwać na plaży
  19. Unreal Tournament 3 - ekskluzywny dla PS3

    [...] , ale po jakimś czasie od swej premiery na konsoli Sony . Można powiedzieć krótko - historia zatoczyła koło[...]

    Unreal Tournament 3 – ekskluzywny dla PS3
  20. GRRRelacja: Xbox Fun Day 09

    [...] W dniach 24-26 lipca w Wilkasach koło Giżycka odbyła się już trzecia impreza z cyklu Xbox Fun[.] początek w piątek koło południa, gdy otwarto rejestrację pierwszych gości. Tutaj pojawiły się niestety[...]

    GRRRelacja: Xbox Fun Day 09
  21. WAR is everywhere! (czyli o Warhammerze Online słów kilka)

    [...] księga i dużo ołówków z gumkami. Gdy ktoś przechodził koło wspomnianego stołu widział grupę ludzi[...]

    WAR is everywhere! (czyli o Warhammerze Online słów kilka)
  22. Ultimate Game Chair V3 - TEST (uaktualnienie!)

    [...] można już było ogłuchnąć. Z jednej strony to oczywiście wielki plus. Głośniki umiejscowione koło głowy odseparowują[...]

    Ultimate Game Chair V3 – TEST    (uaktualnienie!)
  23. Loża ekspertów - "Co pod choinkę?"

    [...] pozostałe 500zł na pierwsze raty i zaszyłbym się w motelu Acapulco koło Miękini i grał, grał i jeszcze raz[...]

    Loża ekspertów – „Co pod choinkę?”