gigantyczne zwierzęta

  1. Dark Scavenger, czyli małe jest piękne [recenzja]

    Zuo! (Fot. materiały prasowe)

    Zuo! (Fot. materiały prasowe)

    Dark Scavenger jest przykładem na to, że małe gry mogą pozwalać na wielkie rzeczy. Niezależna mieszanka przygodówki z RPG-iem być może nie będzie nigdy zaliczana do klasyki gatunku, ale  może zaskoczyć wielu graczy, dla których najważniejsze są wybory. I dobry humor.

    Scavenger z pozoru niewiele różni się do tony darmowych, flashowych przygodówek z wyborami – oszczędna oprawa, niewielkie środowisko, kilka dziwactw i niezły humor. Diabeł tkwi oczywiście w szczegółach, ponieważ Dark Scavenger to przede wszystkim gra większa, ciekawsza i z dopracowanym systemem walki. Gra, która ma powody, żeby domagać się za nią niewielkich, bo niewielkich, lecz ciężko zarobionych pieniędzy. Ale po kolei.

    Box Shot (Fot. materiały prasowe)

    Box Shot (Fot. materiały prasowe)

    Gracz budzi się w kosmosie, gdzie atakuje go bliżej nieznana istota, istota ogromna, przerażająca, nieludzka. Nie może wygrać tego pojedynku, gdyż nawet przechylenie szali na jego stronę kończy się pozostawieniem w pustce. Jest sam. Jest zgubiony. Jest martwy… do czasu. Przybywa po niego statek kosmiczny z nietypową załogą – żywym kościotrupem, niemym Obcym, rodem z serii filmów o przyjemnych kosmitach, oraz zielonym zombiakiem mającym problemy z pamięcią.

    Chłopaki są Dark Scavengerami, podróżnikami, łupieżcami, złodziejami, najemnikami – i bohater trafia do ich drużyny. Niestety, kończy się paliwo, zatem postanawiają zrzucić gracza na pewną zacofaną technologicznie planetę, gdzie czeka go misja zdobycia tego paliwa. I sporo przygód, bo trafia w środek konfliktu między trzema rasami, odrodzenia boga oraz pojedynku ideologii.

    (Fot. materiały prasowe)

    (Fot. materiały prasowe)

    Fabuła Dark Scavenger kojarzy mi się z mocno humorystyczną wariacją na temat fenomenalnego Pana Lodowego Ogrodu, a czego można chcieć więcej? Generalnie to ona jest najmocniejszym aspektem produkcji – dobra, zabawna, z twistami, bohaterami, których można polubić, powracającymi wrogami oraz toną wyborów. Wyborów ważnych i pokazujących, że naprawdę da się robić tytuły, w których decyzje gracza mają znaczenie, a brak zdecydowania pozostawia go ze sporą niewiedzą na temat świata oraz wydarzeń.

    Chociaż główna linia historii zostaje taka sama, to można uniknąć wielu walk, znaleźć wielu sprzymierzeńców i narobić sobie wiele kłopotów w zależności od podejmowanych decyzji. Na planecie są bóstwa, jest klan ninjasów, Hulkopodobnych istot i barbarzyńców, są inteligentne zwierzęta i ścigający bohatera łowca z kosmosu – przy odrobinie szczęścia można spokojnie dogadać się z większością z nich. Przy odrobinie nieszczęścia i złych drogach – gracza czeka sporo pracy i co nieco umierania.

    (Fot. materiały prasowe)

    (Fot. materiały prasowe)

    Nie chcę spoilować, ale generalnie gra jest dla mnie ekwiwalentem opowiadań fantasy, krótsza od dużych powieści, ale wcale nie gorsza. Pomimo swojej urokliwej i zabawnej otoczki porusza kilka ciekawych problemów, a mimo swojej głupkowatości wciąga i fascynuje. Nie jest to rzecz wybitna pod względem scenariusza, jednak broni się w zalewie dzisiejszych „artsy games” i gier AAA, które mają tragedię, a nie fabułę.

    Podróż Dark Scavengera jest dziwna, mroczna, dopracowana i nie boi się czarnego humoru oraz karania głupoty. Każe pamiętać o ważnych rzeczach oraz naśmiewa się z kanonów gatunku. Nie jest przy tym prześmiewcza i nie jest parodią, jest przede wszystkim dobrą historią. Obok Katawa no Shoujo to kolejna pozycja na PC w ostatnim czasie, która przypomniała mi, że można niewielkimi środkami stworzyć liczącą się opowieść wykorzystującą medium gier wideo.

    (Fot. materiały prasowe)

    (Fot. materiały prasowe)

    Obok wyborów i snucia się po lokacjach na zasadzie point&clicka Dark Scavenger to walki w turach na modłę wczesnych cRPG/jRPG. Ekwipunek w czasie bitwy jest podzielony na broń (żywiołowa, palna, biała etc.), przedmioty (wzmocnienie, odnowienie energii, dodatkowa tura itd.), pomocników (kategoria mieszana, coś na zasadzie ataku przyzwańca). Jest też limitowany i odnawia się dopiero po skończeniu rozdziału, więc trzeba kombinować, a walki są całkiem wymagające i bardzo, bardzo dobre.

    Dzięki różnorodności wrogów oraz przedmiotów trzeba ruszyć głową i przemyśleć każdy ruch, ogłuszać przeciwników (odnawia to fiolkę z leczniczym środkiem), szukać ich słabości i gotować się na bossów. Jeżeli zmarnuje się przedmioty, walka będzie trudna, co może zmusić do powtarzania rozdziału. Przechodząc grę pierwszy raz, wspiąłem się na szczyty kombinowania z systemem walk przy jednym z bossów, a lubię takie malutkie wyzwania wirtualnego świata (radzę sobie z nimi lepiej niż z wizytami w urzędach).

    Co ciekawe, przedmioty są używane także poza walką i bez niektórych można wpakować się w kłopoty, a nowe zdobywa się… poprzez „loot”. Co ekran eksploracji gracz przenosi się na statek, gdzie ekipa składająca się kościotrupa/zombiaka/Obcego (którego migi są przezabawne) może coś dla niego skonstruować – broń, przedmiot, pomocnika. Każdego z ziomków można wykorzystać raz na daną lokację, dlatego jest troszeczkę problemów z wyborami. Na szczęście gra ma też New Game +, więc już z lepszym uzbrojeniem można dobierać inne przedmioty i zobaczyć ścieżki, których jest naprawdę sporo. Nie ma levelowania, lecz ekwipunek zapewnia wystarczająco poczucia rośnięcia w siłę, żeby nie narzekać.

    (Fot. materiały prasowe)

    (Fot. materiały prasowe)

    Oprawa Dark Scavengera to… dziwactwo. Z jednej strony dostaje się naprawdę nierówne rysunki i plansze malowane, które mają w sobie dużo uroku, a z drugiej doskonałą muzykę. Grafika nie jest brzydka – ona jest inna od tego, co widzi się w grach czy nawet w visual novels. Nie jest też ładna, bo w sumie takie coś byłby w stanie narysować każdy gracz. Jest nietypowa, chociaż muszę dodać, że na pewno wolę takie rozwiązanie niż kolejną gierkę udającą 8/16 bitów na siłę. I naprawdę, muzyka wpada w ucho na bardzo, bardzo długo. Szkoda, że wraz z kupnem gry nie dostaje się OST-a z niej.

    Dark Scavenger kosztuje 5 dolarów. Nie jest to wysoka cena za eksperymentalną, ciekawą grę z wyborami, jakich brakuje wielu, wielu, wielu dużym RPG-om, dobrym OST-em i dobrą historią. Jeżeli lubisz flashówki, przygodówki z Internetu i gry paragrafowe – warto. Reszta musi się zastanowić, czy to gatunek i czy to produkcja dla nich. Moim zdaniem warto spróbować, choćby dlatego, że w przeciwieństwie do innych niezależnych gier nie kopiuje bezmyślnie klasyków. Robi sobie raczej jaja i daje dużo przedniej zabawy. I emocjonuje, a to w grach bardzo sobie cenię. Dark Scavenger to miks udanych pomysłów czekających na budżet. Ja czekam na sequel. Dla niepewnych dostępne jest też demo na stronie gry.

  2. Najprostszy i najbardziej klimatyczny cosplay

    [...] i pomalować w gigantyczne piksele w klimatach gier 8-bitowych. [...]

    Najprostszy i najbardziej klimatyczny cosplay
  3. Czy konsole są dla małp?

    Niech się miłośnicy padów i kontrolerów nie obrażają za ten tytuł – nie do nich piję, ale do pewnego filmiku, który pokazał się w sieci. Siedzi sobie szympans i pocina w Far Cry 2. Nie wierzycie? Zobaczcie?

    Czy konsole są dla małp?
  4. Czy warto kupić Oddworld: Stranger's Wrath HD?

    [...] się inne zwierzęta , dzięki którym można kombinować. Niektóre z nich służą bezpośrednio jako amunicja[...]

    Czy warto kupić Oddworld: Stranger’s Wrath HD?
  5. Pokemony w wersji realistycznej [galeria]

    [...], gdyby istniały realnie - jak psy, wilki czy inne zwierzęta. Chcecie to zobaczyć? Zapraszam[...]

    Pokemony w wersji realistycznej [galeria]
  6. Lasy, do których lepiej nie wybierać się na majówkę

    [...] tam florę, bowiem uwagę przyciągają mieszkające tam zwierzęta. Pumy, niedźwiedzie - stanowią one swojego[...]

    Lasy, do których lepiej nie wybierać się na majówkę
  7. Najgorsze gry przygodowe na PC, w jakie grałem

    [...] NIE dla dzieci Gry przygodowe na PC lekko nieudane Zwierzęta z Elektrowni to nie wiadomo za bardzo[...]

    Najgorsze gry przygodowe na PC, w jakie grałem
  8. TGS 2009: Ninety-Nine Nights II

    [...] przeciwników rozkładanych na łopatki jednym ciosem. A później już tylko lepiej! Gigantyczne stwory, gigantyczne[...]

    TGS 2009: Ninety-Nine Nights II
  9. Śnieżna rozgrywka z Uncharted 2 (wideo)

    [...] nie posłuchał ostrzeżeń TOPR i mimo złej pogody wybrał się w góry:Jest zimno, jest dużo skoków, są gigantyczne[...]

    Śnieżna rozgrywka z Uncharted 2 (wideo)
  10. Miss Rosjanek grających zapalenie w gry wideo

    [...] także zwierzęta i jest bardzo rodzinna. Pseudonim - LilWereWolf, waga - 57kg, wzrost - 1,65 m. Rozpoczęła[...]

    Miss Rosjanek grających zapalenie w gry wideo
  11. Zwierzęta lubią grę Tony Hawk RIDE

    Gdy Tony Hawk pojawił się na konferencji Microsoftu z plastikową deską w ręku, to serca miłośników wirtualnej jazdy na deskorolce zabiły nieco szybciej. Okazało się, że naturalnie chodziło o grę Tony Hawk RIDE, która ma wykorzystywać specjalną przystawkę do konsoli – deskę, za pomocą której balansujemy ciałem naszego cyfrowego „ja”. Wówczas nikt jednak nie spodziewał się tego, że gra może się także spodobać naszym [...]

    Zwierzęta lubią grę Tony Hawk RIDE
  12. W co zagrać w Wigilię z marudnym dzieckiem?

    [...], że w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem - może te ich Pet Party też przemówią :). Gadżety dla dzieci[...]

    W co zagrać w Wigilię z marudnym dzieckiem?
  13. Prezenty - świąteczny szał?

    [...] na mnie jak czerwona płachta na niektóre zwierzęta kopytne.A Wam co wrzucił w rym roku do komina czerwony gość z brodą[...]

    Prezenty – świąteczny szał?
  14. Trochę o PSP Minis

    [...] o planach EA w tej materii, oraz zwiastun prezentujący inne tytuły. Nie będą to gigantyczne, powalające[...]

    Trochę o PSP Minis
  15. Gry to samo zło! Zabijają zwierzęta domowe i niszczą związki

    Jeśli zastanawiacie się co może zrobić z życiem młodego człowieka uzależnienie od Halo 3, to polecam poniższą pioseneczką.

    Gry to samo zło! Zabijają zwierzęta domowe i niszczą związki
  16. SutraDS - wielka księga miłości dla NDS

    [...] zwierzęta, osobistego trenera, czy ćwiczenia odprężające umysł. Niedługo konsolka otrzyma jednak najbardziej[...]

    SutraDS – wielka księga miłości dla NDS
  17. Ruszają zapisy na betę Final Fantasy XIV, a FF XIII trafia do sklepów

    [...]) pod sklepami stoją gigantyczne kolejki fanów czekających na nowy tytuł. Według informacji Famitsu przed Bic[...]

    Ruszają zapisy na betę Final Fantasy XIV, a FF XIII trafia do sklepów
  18. Zwierzaki w Afryce nie tak ładne jak obiecywano

    [...]. Zwierzęta może i wyglądają całkiem realistycznie, ale ich zachowanie i algorytmy pozostawiają[...]

    Zwierzaki w Afryce nie tak ładne jak obiecywano
  19. Nintendo to miła firma - pomaga poszkodowanym

    [...] zwierzęta domowe. Z rzeczy materialnych PsyduckWarrior najbardziej zatęsknił za kolekcją konsol i około 250[...]

    Nintendo to miła firma – pomaga poszkodowanym
  20. Piekielne rydwany, czyli środki lokomocji w grach

    [...] pięknie. Widać było, że są to zwierzęta silne, pełne krzepy i gotowe, by poddać się woli swojego pana[...]

    Piekielne rydwany, czyli środki lokomocji w grach
  21. Gotowi na pierwsze recenzje Fuel? No to jazda!

    [...], w wielkim, otwartym świecie postapo. Gigantyczne burze piaskowe i trąby powietrzne czyhające na pędzących[...]

    Gotowi na pierwsze recenzje Fuel? No to jazda!
  22. Assassin's Creed perfekcyjne

    [...].com było: przytłaczające (czasami) gigantyczne środowisko gry oraz system walki, który wymaga sporo[...]

    Assassin’s Creed perfekcyjne
  23. Flash & Freeware - zombie i gigantyczne robale

    Bez zanudzania zbędnymi wstępami zapraszam do dwóch nowych propozycji Flash & Freeware. Dziś dość brutalnie. Będzie można postrzelać do zombie i pobawić się w gigantyczną dżdżownice polującą na ludzi, czołgi, wielbłądy, samoloty, a nawet kosmitów (pamiętacie wstrząsy?). Zapraszam. 1. gra Flash – Sonny Sonny pamięta właściwie jedynie to, że umarł. Jego prawdziwe imię i tożsamość pozostają zagadką. Niestety nasz bohater nie [...]

    Flash & Freeware – zombie i gigantyczne robale
  24. Niezapomniane sceny z gier - Hitler w pikselowym przebraniu

    [...] swastyki pochować i psy na gigantyczne szczury pozamieniać (coby nad najlepszymi przyjaciółmi człowieka[...]

    Niezapomniane sceny z gier – Hitler w pikselowym przebraniu
  25. Co mi się nie podobało na E3 2009?

    [...] z trzeciej części rozmachu. Gdzie są gigantyczne walki ze Scarabami? Gdzie setki przeciwników roznoszące[...]

    Co mi się nie podobało na E3 2009?
  26. Największe twarrrdzielki! Archeologia może być zabawna!

    [...], ale dajcie spokój! Dziewczyna nie ma w ogóle wolnego! Ciągle jacyś komandosi chcą ją zabić, zwierzęta zjeść[...]

    Największe twarrrdzielki! Archeologia może być zabawna!
  27. Bardzo Dzikie porównanie. Macie ochotę na western?

    [...] nigdzie indziej. Gigantyczne kurczaki czekające na ratunek, broń strzelająca skunksami i wiewiórkami[...]

    Bardzo Dzikie porównanie. Macie ochotę na western?
  28. Demo Halo Wars - wrażenia

    [...] jak zwierzęta. Najlepszym przykładem jest tutaj pistolet Needler strzelający różowymi kolcami. Do tej pory[...]

    Demo Halo Wars – wrażenia
  29. Loża ekspertów - "Najlepsza gra na wakacyjną nudę"

    [...] Warcraft, polecam bo sam gram. Idealna na wakacyjną nudę, pochłania gigantyczne ilości czasu sprawiając[...]

    Loża ekspertów – „Najlepsza gra na wakacyjną nudę”