George W. Bush

  1. Gdyby politycy występowali w grach...

    Janusz Palikot

    Wpis gościnny Adriana Dampca z serwisu Giernik.pl.

    Najnowsza edycja NBA Jam pozwala graczom wcielić się w znanych polityków, takich jak Barack Obama, George W. Bush Jr czy Bill Clinton. Jednak z reguły twórcy gier unikają takich postaci w swoich produkcjach. To właśnie dla nich przeznaczony jest ten mały poradnik: Kogo z polskiej sceny politycznej można by wykorzystać w kolejnych odsłonach słynnych gier.

    Donald Tusk

    Gdzie: FIFA
    Jako: rozgrywający

    Najlepszy zawodnik w grze, przynajmniej patrząc na statystyki. Wprawdzie na boisku okazywałoby się, że nie do końca pokrywałyby się one z rzeczywistością, ale cóż – nie da się spełnić wszystkich obietnic wyborczych. Natomiast w trybie kariery Tusk byłby prawdziwym skarbem. Posiadanie go w drużynie pozwalałoby na bezproblemowe zadłużanie. Wielomiliardowa dziura budżetowa? Zdarza się nawet najlepszym.

    Bronisław Komorowski

    Gdzie: jakiś RPG
    Jako: władca krainy elfów

    Zamysł jest prosty. Gracz podróżuje po niebezpiecznym świecie ogarniętym przez przemoc, wojny i kryzys gospodarczy. W pewnym momencie swojej podróży trafia na zieloną wyspę szczęśliwości, na której elfy żyją w harmonii i dobrobycie. Według sondaży wszyscy są zachwyceni rządami władcy, który właściwie nie musi robić, bo skoro jest dobrze, to czy trzeba coś zmieniać? Jest tylko jeden problem – czy ktoś widział elfa z wąsem?

    Jarosław Kaczyński

    Gdzie: Total War
    Jako: wybitny wódz

    Z pozoru niepozorny przywódca na swoim kucu w czasie bojów byłby niezrównanym strategiem. Co więcej, w trakcie walk towarzyszą mu poddańczo oddane, bezlitosne oddziały prowadzone przez niejakiego Kurskiego. Niestety, nie wygrywałby większości wojen, ba, potyczki kończyłyby się najczęściej druzgocącymi porażkami. Nie można się temu dziwić – nikt nie wygra z nieuczciwymi zagrywkami wroga, takimi jak szpiedzy, stronniczy skrybowie czy czarny PR.

    Janusz Palikot

    Gdzie: przygodówka
    Jako: główny bohater

    Gra musiałaby nawiązywać do Monkey Island. Oczywiście z jedną różnicą – zamiast piratem nasz bohater będzie starał się zostać premierem. Oczywiście absurdalny humor zostanie zachowany. W czasie rozgrywki, aby pokonać złowrogiego Le Tuska, będziemy posiłkować się takimi przedmiotami, jak wibrator, świński łeb czy setka wódki. Tytuł przeznaczony byłby jednak tylko dla osób pełnoletnich. Wszystko za sprawą języka, którym posługuje się były poseł PO.

    Joanna Senyszyn

    Gdzie: Bayonetta
    Jako: siostra bliźniaczka Bayonetty

    Czarne skórzane wdzianko opinające się na wydatnych pośladkach? Zalotny uśmiech w kierunku rozmówców? Zamiłowanie do stylistyki sadomaso? Posłanka SLD do złudzenia przypomina słynną wiedźmę. Naturalnie nasuwa się pomysł na tryb kooperacji w następnej odsłonie serii – jeden z graczy wciela się w Bayonettę, drugi w Senyszyn.

    Andrzej Lepper

    Gdzie: Street Fighter
    Jako: street fighter

    Któż nie chciałby wcielić się w potężnego boksera Andrzeja – koniecznie w biało-czerwonym krawacie – i spuścić łomot złym charakterom z M. Bisonem na czele. Chodzą wręcz pogłoski, że występujący w serii Balrog nie był wzorowany na Mike’u Tysonie, ale właśnie na Lepperze sprzed lat. Niestety, w obawie przed procesem postanowiono mocno zmodyfikować wygląd boksera.

    Waldemar Pawlak

    Gdzie: Cywilizacja
    Jako: prezydent państwa-miasta

    Miasto PSL byłoby niewielkie, co nie pozwalałoby mu na samodzielne prowadzenie polityki. Na szczęście miałoby błyskotliwego przywódcę. Jego taktyką byłoby obserwowanie, który z graczy jest aktualnie najsilniejszy, i zawieranie z nim sojuszu. Miasto robiłoby też wszystko, aby nie prowadzić wojen – po co zamykać sobie drogę do kolejnych sojuszów w przypadku zmiany rozkładu sił na świecie?

    A co Janusz Korwin Mikke mógłby robić w liberty city – odpowiedź znajdziesz na giernik.pl.