dowód osobisty z ekranem oled

  1. Legendy RPG: Diablo

    Ahhh (Fot. Gamefaqs)

    Ahhh (Fot. Gamefaqs)

    Idea siekania setek potworów to w sumie nie za dobry pomysł na grę, prawda? Będzie można się nudzić. Trudno stworzyć prawdziwe wyzwanie. Gra nie będzie miała sensu. I z kim w to w ogóle grać?

    Uwierzcie lub nie, lecz byli tacy, co tak sądzili. Diablo budziło sporo zainteresowania, ale pamiętajmy, że nawet dziś ma etykietkę „nieczystego RPG-a”, gry, która umasowiła gatunek (choć to wierutna bzdura, w końcu laury należą się BioWare ;) ). A przecież Diablo udało się przede wszystkim pokazać potencjał multiplayerowy w grach dla jednego, stworzyć nową ewolucję RPG-a akcji, wspiąć się na szczyty popularności. I wywoływać wojny, jakich nie powstydziłoby się samo piekło.

    Przeklęte miasto

    (Fot. Gamefaqs)

    (Fot. Gamefaqs)

    Powracając do miasta Tristam, wędrowcy wiedzieli, że czeka ich ciężka przeprawa. Oto w podziemiach katedry, w sercu świętego miejsca przebudził się pan terroru, Diablo, przedwieczne zło czekające na moment, gdy do końca się uwolni. Królestwo Khanduras upada, drogi są zajęte przez mrocznych jeźdźców, zaś demony atakują nocami. Koszmary nawiedzają ludzi. Źle się dzieje w państwie duńskim, po prostu.

    Oryginalnie, przed retconem ze strony Blizzarda gracz wcielał się w jednego z trzech tajemniczych wojów wywodzących się z Tristam. Już sam powrót do miejsca pochodzenia, aby pokonać czające się tam zło, budził we mnie ciekawość. Zaledwie trzy klasy postaci okazały się idealnymi archetypami wszelkich możliwych mieszanek. Wojownik, łucznik, mag. Po prostu i bez kombinowania, za to ze sporą możliwością zróżnicowania za pomocą sprzętu i statystyk. Nie ma co kłamać, że rozwój postaci w Diablo jest nieskończony i arcyskomplikowany, lecz jest mieszanką swobody i prostoty, której czasami brakuje wielu nowym grom.

    Pierwszego Diablo już prawie nie da się kupić.... (Fot. Gamefaqs)

    Pierwszego Diablo już prawie nie da się kupić... (Fot. Gamefaqs)

    Gra Blizzarda wydana 31 grudnia 1996 roku na PC, a w 1998 na MAC-a i PSX-a stawia nas przeciwko zastępom piekieł. Nas, czyli jednego z trzech wędrowców, samego lub z przyjaciółmi. Stajemy naprzeciw istoty tak potężnej, że była w stanie pokonać nawet swoje wieczne więzienie. Arcybiskup Lazarus, Król Leoric, młody książę padają ofiarami Demona, który łamie ich psychikę i niszczy spokojne Tristam.

    (Fot. Diablo wikia)

    (Fot. Diablo wikia)

    Chociaż te skrawki informacji były większą częścią fabuły, jaką poznali gracze, to Diablo daleko do bezmyślnej siekaniny. Czytając księgi i słuchając mieszkańców, można się dowiedzieć nie tylko o wielkich i małych tragediach, ale także o postaciach i wydarzeniach, które poznaje się szerzej w Diablo II oraz Diablo III. O piekle, jakie może nadejść, jeśli nie zadziałamy.

    Diabeł tkwi w szczegółach

    Podobno pierwsze Diablo bardzo długo ewoluowało. Myślano nad walkami w turach, zbieraniem drużyny, opcjach dialogowych. Generalnie – o tradycyjnym jak na tamte czasy podejściu. Inspirowano się oczywiście Ultimą i Morią. Postanowiono zaryzykować i ryzyko opłaciło się jak rzadko w tej branży. Diablo poszło w stronę RPG-a akcji, stając się zarazem zupełnie innym RPG-iem akcji niż konkurencyjne. Chociaż pierwsze hack&slashe były już wtedy na rynku, to dopiero Diablo ubrał je w efektowną grafikę i ciekawszy system.

    Gorąco tam (Fot. Gamefaqs)

    Gorąco tam (Fot. Gamefaqs)

    Oczywiście bzdurą jest pisać, że Diablo było pierwszym RPG-iem akcji. Wcześniej mieliśmy świetnego Ysa, Zeldy, Gauntlet, gry na PLATO i wiele, wiele innych. Ale dopiero Diablo wykorzystało mysz, dopiero Diablo skupiło się w pełni na walce, dopiero Diablo opracowało podstawy dla hack&slash z grafiką, muzyką, multiplayerem PvP. Miks rozwiązań znanych z innych gier (często prehistorycznych), papierowych RPG-ów oraz nowych pomysłów stworzył coś, co lubi się kopiować.

    (Fot. Diablo wikia)

    (Fot. Diablo wikia)

    Lecz diabeł tkwi w szczegółach, które wciąż wyróżniają Diablo na tle konkurencji. W drobnostkach, których nie zauważa się, gdy gra już wciągnie, a które jednak decydują o jej jakości. Weźmy przykładowo potrzebę identyfikacji przedmiotów – kazała bohaterowi wracać do miasta, dzięki temu nie nudziliśmy się siekaniem stworów, bo musieliśmy „odpoczywać”. Albo sposoby wracania do miasta – kilka, z różnym wyczuciem czasu. Losowość lokacji niepozwalająca się nudzić i generowanie przedmiotów zapewniające ogromną zabawę systemem.

    Diablo pokazało także pazur jeśli chodzi o micro-managing, bo po prostu wygrywał ten gracz, który wiedział, jak robić zapasy. Jedyne osoby, jakie spotkałem, którym gra się nie podobała… nie umiały w nią grać, źle planowały swoje zapasy, nie potrafiły wybierać przedmiotów.

    Wspólna zabawa przybrała nowe wymiary – dla mnie PvP w pierwszym Diablo było ideałem do czasu Demon’s Souls. Ciekawe, bo miało trzy różnorodne klasy i przedmioty, stonowane, wcale nie najważniejsze. Kolejny aspekt, dla którego warto było wracać do gry. Diablo doskonale ogrywa mi się także ze względu na kooperację. Pokonywanie lochów razem na PC lub PlayStation wystawiało na próbę przyjaźnie, budowało przymierza, zaogniało konflikty – bawiło, działało na emocje, uczyło pokory. Wspomagać innych lub kraść im złoto. Wyprawiać się do piekła, by powracać do spokojnej, pięknej wioski.

    (Fot. Diablo wikia)

    (Fot. Diablo wikia)

    Ze względu na swoją funkcję Tristam jest dla mnie jedną z najprzyjemniejszych lokacji w grach wideo. Nie chodzi tylko o wygląd tej osady, lecz o utwór muzyczny. O wytchnienie po miejscach przeklętych. O postaci, które naprawdę można polubić. I o miejsce, w którym pozostali ludzie nawet pomimo grożącego im zła.

    Design gry przyciągał do niej – brudne, realistyczne sprite’y; wspaniała animacja oraz gęsta atmosfera odwiedzanych lokacji; katakumby, lochy, jaskinie i samo piekło wykonane jak nigdy dotąd. Design realistyczny, a jednak nierealny, przypominający inne gry, lecz znacznie mniej kolorowy, stonowany, żeby nie powiedzieć smutny. Do tego cierpiący wieśniacy, wrogowie zapowiadający okrutną śmierć i sporo nawiązań do tradycji judeochrześcijańskiej. Diablo, jak na tak rozrywkową grę, jest ciężkie klimatycznie. I dlatego je tak lubię.

    (Fot. Gamefaqs)

    (Fot. Gamefaqs)

    W zasadzie trudno sobie przypomnieć jakiegokolwiek, poza wczesnym Gauntlet, hack&slasha, który okazał się wcześniej równie ważny, równie ciekawy i równie wciągający. W zasadzie to tej grze tak naprawdę zawdzięczamy cały gatunek klikanego action-RPG, popularyzację cRPG-ów w ogóle oraz śmiałe próby integrowania mutliplayera i single playera. Krótko mówiąc – Diablo to dla mnie ideał.

    W pewien sposób te wszystkie przymioty Diablo stały się przekleństwem rynku – to, co mnie w nim jara do dziś, z czasem w sposób rozdmuchany stało się przekleństwem podobnych gier wideo. Slang, rzucanie się na przedmioty, skupienie się na zostaniu najlepszym, a olewanie otoczki, singla, klimatu, fabuły i po prostu zabawy. Gra Blizzarda dobrze to zbalansowała. Dziś często jest z tym problem.

    Głosy cierpiętników

    Pamiętam, jak pierwszy raz wkroczyłem do jaskiń. Ta muzyka! Piszcie, co chcecie, ale „Caves” to najlepiej wprowadzający w trans kawałek w grach wideo. Orgiastyczne jęki, niesamowity rytm – z jaskiń po prostu nie chciałem wychodzić. Ścieżka dźwiękowa stworzona przez Matta Uelmena okazała się klasą samą w sobie, dziełem w dziele.

    Nie bez powodu do dziś gracze szaleją, słysząc te utwory – i niestety takiej muzyki w dzisiejszych grach brakuje. Powinny być gitary zamiast chórów, jęki zamiast pieśni, spokojne lub przerażające tony zamiast „epickiego” plumkania. Do diabła z nowościami. OST z tej gry jest najlepszym, co się przytrafiło w tamtym roku grom wideo. Chociaż dzisiaj się na to nie zwraca uwagi, to przecież voice acting i efekty dźwiękowe robiły piorunujące wrażenie – jest ich dużo, zapadają w pamięć i trudno je wybić z głowy.

    (Fot. Diablo wikia)

    (Fot. Diablo wikia)

    W jedynce podoba mi się jeszcze jedna rzecz zagubiona w kontynuacjach. Tristam jest tam w zasadzie dziurą zabitą dechami. Miejscem, którym nie interesuje się żaden z wielkich tego świata, w którym wybucha piekło i beznadzieja, w którym jedyna pomoc, na jaką mogą liczyć mieszkańcy, to troje wędrowców powracających do miasta swojego dzieciństwa. Ludzie kontra piekło. Bez niepotrzebnego patosu, bez „Tristam to, Tristam tamto”.  

    Któż nie pamięta Butchera z jego „Ah, Fresh Meat!”? Któż nie pamięta gróźb Leoricka? Komnaty pełnej rozczłonkowanych zwłok? Szaleństwa Lazarusa? Odgłosu wydawanego przez upadające złoto? Diablo usiekłem wiele razy. Na PC i na konsoli. Sam oraz w kooperacji. Na padzie i myszą. Losowość tej gry, atmosfera generowana w ciemnych podziemiach, świetna ścieżka dźwiękowa i interakcje z ludźmi zapewniały mi zawsze inną zabawę. Świetną zabawę. I chociaż dzisiaj część uroku piekielnego Diablo prysła, kilka rozwiązań mnie już tak nie bawi, to gra wciąż jest dla mnie najlepszym tytułem Blizzarda.

    Kolejny przykład perfekcji w swojej klasie. Tak samo jak Chrono Trigger czy Fallout 2 robiły wszystko idealnie w swoim typie RPG, tak Diablo jest perfekcją w swoim. Jest sieczką, bez wątpienia, ale sieczką ciekawą, rozbudowaną, arcyklimatyczną oraz niespotykanie niepokojącą. Sieczką z pomysłem – i jego godnym wykonaniem.

    „I can see what you see not / Vision milky then eyes rot / When you turn they will be gone / Whispering their hidden song / Then you see what cannot be / Shadows move where light should be / Out of darkness, out of mind / Cast down into the Halls of the Blind.”

    Historia to smutna

    Rzadko pisze się o wersji konsolowej Diablo. Szkoda. To bardzo dobra gra także na konsoli oraz dowód na to, że kiedyś konwersje zaskakiwały nawet wyjadaczy. Na PSX-ie nie było Internetu, lecz była kooperacja obok siebie. Był wyższy poziom trudności i dodatki w grafice, w postaci odbić w wodzie oraz kruków (coby w Tristam było jeszcze smutniej!). Ze względu na sterowanie – świetne zresztą – gra się w nią inaczej i szczerze polecam taką odmianę. Dłużej o wersji Diablo na PlayStation napisałem na Gameplay. Oczywiście taki hit doczekał się także dodatku w postaci Hellfire, o którym można powiedzieć tyle, że był dobry i był niepotrzebny.

    Krótko o sequelach – Diablo II jest tytułem popularniejszym. Dla mnie jednak poszło za bardzo w stronę gry w PvP, utraciło przy tym sporo klimatu. Zamiast lochów dżungle, zamiast poczucia grozy śmieszne stworki, zamiast tajemniczej historii trochę taniego fantasy. To świetna gra, ale nie dla takich graczy jak ja. Trójka, w momencie, w którym jestem, to dziwna mieszanka. Design kompletnie mi nie odpowiada – mroczny realizm zastąpiono WoWowymi karykaturkami, ale gra odwołuje się co chwilę do Diablo I, za co ma u mnie sporego plusa.

    Diablo doczekało się także następców w postaci mocno zainspirowanego (i zakonspirowanego!) „kontynuatora”, jakim jest Path of Exile, ciekawego Torchlight, tony podróbek, dobrego Dark Alliance 2, choć dla mnie żadna gra na rynku nie dorównała oryginałowi. Może dopiero jakiś hack&slash From Software by to zmienił. Może.

    Ostatni będą pierwszymi

    Okładka japońskiej wersji PSXowej (Fot. Gamefaqs)

    Okładka japońskiej wersji PSX-owej (Fot. Gamefaqs)

    Diablo nie bez powodu wyciągnęło Blizzard na szczyty. Czasy sprzed pierwszego Diablo, sprzed WarCrafta II to ciemna prehistoria firmy, która prawie nikogo już nie obchodzi. Czasy po Diablo I to zmiana całej branży. Branży, która pokazała, że tytuły odważne, ciekawe i skupione na dopieszczaniu elementów dla dobra klienta mają wspaniałą przyszłość. I chociaż dużo można pisać o dzisiejszym Blizzardzie, nie można odmówić mu jednego – tworzy legendy. Legendy, które wywołują ciary na plecach:

    „The Soulstone burns with Hellfire as an eerie red glow blurs your vision. Fresh blood flows into your eyes, and you begin to hear the tormented whispers of the Damned. You have done what you knew must be done. The essence of Diablo is contained for now.

    You pray that you have become strong enough to contain the Demon and keep him at bay. Although you have been fortified by your quest, you can still feel him, clawing his way up from the dark recesses of your soul. Fighting to retain control, your thoughts turn toward the ancient, mystic lands of the Far East. Perhaps there, beyond the desolate wastes of Aranoch, you will find an answer.

    Or, perhaps… salvation?”

    Klimat beznadziei i przegranej sprawy zdawał się ciągle obecny przy pierwszym przechodzeniu Diablo. Bałem się, levelowałem na siłę, wczytywałem się w księgi, chociaż strach towarzyszył mi, nawet gdy widziałem, jak moja postać rośnie w siłę. W końcu czym jest śmiertelnik wobec bezdusznego Demona? Kim jest nastolatek wobec mocy piekła?

    Miałem rację – to, jak skończyli jego bohaterowie, nie jest niczym przyjemnym, jednak jest czymś świeżym w świecie gier wideo. Nie ma tutaj bohaterów idących w stronę słońca. Nikt nie wygrywa dziewczyny, nikt nie zostaje królem. Nie, oni zostają szaleńcami opętanymi przez zło, z którym walczyli, ich zwycięstwo jest jedynie czasowe, a co gorsza – oni sami już się nim nie nacieszą. Tristam płonie, bohaterowie giną, świat zostaje spaczony.  Diablo powraca.

    Warto zajrzeć:

    Opis Diablo w wersji na PlayStation

    Wikia Diablo

    Druga Wikia Diablo

    Strona Diablo na Gamefaqs

    Strona Diablo PSX na Gamefaqs

    Strona Path of Exile

  2. Internauci w ciągu jednego dnia dali mu milion dolarów [wideo]

    [...] dowód uznania? To proste, zaproponował internautom, że stworzy grę, której nie mogą dostać od żadnego[...]

    Internauci w ciągu jednego dnia dali mu milion dolarów [wideo]
  3. Balonowy motyw z Portala

    [...], ale wiem, że coś takiego można zrobić. Dowód znajdziecie w rozwinięciu... O proszę, żeby nie było. No[...]

    Balonowy motyw z Portala
  4. Co twórcy mówią o Hitman: Absolution?

    [...] chcieliśmy teraz położyć nacisk na coś innego. Scenariusz jest bardziej mroczny, osobisty. Doświadcza[...]

    Co twórcy mówią o Hitman: Absolution?
  5. Jedna dziewczyna, wiele gier

    [...] gier. Kobiece postacie, oczywiście. I idzie jej to świetnie, a na dowód mała galeria. Popatrzcie[...]

  6. Master Chief załatwia sprawę z Voldemortem

    [...] na przykład pojawić się Master Chief. Hmm...  Nawet był - na dowód filmik. Czy poradzi sobie lepiej niż młody[...]

    Master Chief załatwia sprawę z Voldemortem
  7. Wii U - tak naprawdę chodzi o cycki...

    [...], aby eksponować te części ciała, ile wlezie. Dowód? Zobaczcie? [...]

    Wii U – tak naprawdę chodzi o cycki…
  8. Wciąż warto kupić PSP

    [...] zachłysnął się dotykowym ekranem konkurenta, a także tym, że na owego konkurenta grę się piraciło jakieś 2[...]

    Wciąż warto kupić PSP
  9. From Dust - Ubisoft przyznaje się do błędu

    [...] Pisałem, że Ubisoft skopał pecetowe wydanie From Dust? Pisałem - dowód tutaj . Jednak - o dziwo[...]

    From Dust – Ubisoft przyznaje się do błędu
  10. Peach i Zelda uwielbiają być porywane - oto dowód!

    [...] w porwaniach, a co więcej - całkiem im się one podobają ! Dowód na filmiku. Księżniczka Peach ma niezły[...]

    Peach i Zelda uwielbiają być porywane – oto dowód!
  11. Table Football na PS Vita – czego możemy oczekiwać po grach AR?

    [...] naoczny dowód na wnikanie gier bezpośrednio do naszego świata, jednak po przejrzeniu kilku pozostałych[...]

    Table Football na PS Vita – czego możemy oczekiwać po grach AR?
  12. Najpiękniejsze gry 2D: Amiga

    [...] . Pierwsze spotkanie legionów graczy z run&gun lub z dobrym run&gun to dowód na to, że również biali[...]

    Najpiękniejsze gry 2D: Amiga
  13. PSN ulubionym miejscem spotkań gangsterów z Bronxu

    [...] przestępcami objętymi aresztem domowym. Na dowód tego upubliczniono fragment notki operacyjnej FBI. Czytamy[...]

    PSN ulubionym miejscem spotkań gangsterów z Bronxu
  14. Koncepcja – laptop dla graczy z trzema ekranami OLED

    [...] Panele OLED to przyszłość (przynajmniej jedna z wielu) wyświetlaczy. Czy koncepcja Kyle'a Cherry[.]. Panele OLED mają w przyszłości szansę przenieść nas do świata giętkich ekranów, super płaskich[.] z rozsuwanym, potrójnym ekranem to w zasadzie nic nadzwyczajnego. Według twórcy laptop miałby rozmiary[...]

    Koncepcja – laptop dla graczy z trzema ekranami OLED
  15. Najpiękniejsze gry 2D: RPG-i [cz.3.]

    [...], co było spowodowane małym kartridżem. Chrono Trigger to prawdziwa dbałość o szczegóły i dowód na to, że diabeł tkwi[...]

    Najpiękniejsze gry 2D: RPG-i [cz.3.]
  16. Hitman: Absolution - tak się nazywa nowa odsłona serii?

    [...], że może nastąpić to lada dzień . Jest na to mocny dowód. Jaki? 20 IV Suqare Enix zastrzegło nazwę Hitman[...]

    Hitman: Absolution – tak się nazywa nowa odsłona serii?
  17. Mortal Kombat - tych postaci się nie spodziewaliście!

    [...] to mam koronny dowód - filmik z ich finisherami! Choć to tylko filmik humorystyczny, nie miałbym nic[...]

    Mortal Kombat – tych postaci się nie spodziewaliście!
  18. Dead Rising 2 - nieważne, jak gramy, ale KTO gra

    [...] jest jednak o tyle ciekawa, że nieważne, jak i czym w nią gramy. Ważne, KTO to robi. Dowód w pełnej wiadomości[...]

    Dead Rising 2 – nieważne, jak gramy, ale KTO gra
  19. Kinect działający na PS3

    [...] kontrolera do PlayStation 3 . Na dowód tego zamieścił filmik - obejrzyjcie, może i Was zainspiruje do jakiejś[...]

  20. Wiedźmin 2 atakuje Xboxa 360, CD Projekt wciąż rozwija wersję na PC

    [...] rozgrywkę o kolejne 4 godziny. Poprawie ulegnie także interfejs z przemodelowanymi menusami, ekranem[...]

    Wiedźmin 2 atakuje Xboxa 360, CD Projekt wciąż rozwija wersję na PC
  21. Wybory Miss Kontrolerów - najlepszy, najwygodniejszy, najbardziej uniwersalny

    [...] roku. Oto i mój osobisty wybór - Dual Shock 2 na rynku pojawił się w marcu 2000 roku. Nieco[...]

    Wybory Miss Kontrolerów – najlepszy, najwygodniejszy, najbardziej uniwersalny
  22. 10 000 dolarów za... zestaw stołowy Zelda

    [...] do tego wpisu po zakończeniu aukcji, na dowód, że miała miejsce, zrzut ekranu: Kupców nie znaleziono. Nic[...]

    10 000 dolarów za… zestaw stołowy Zelda
  23. FortressCraft - konsolowa podróba Minecraft

    [...] bezczelnie pomysły innych . FortressCraft jest doskonałym przykładem, a na dowód filmik. Produkcja ta wyjdzie[...]

    FortressCraft – konsolowa podróba Minecraft
  24. Kiedyś to dopiero była obsługa kllienta

    [...] dla wydawcy , a nie natręt, który ma płacić i nie pyskować. Oto dowód. W 1988 roku ukazała się gra przygodowa[...]

    Kiedyś to dopiero była obsługa kllienta
  25. Żelazne kule Iron Mana na stole! [wideo]

    [...]Kosztujący prawie 4000 dolarów stół pinballowy Iron Man Classic Pinball to dowód na to, że czasem[...]

    Żelazne kule Iron Mana na stole! [wideo]
  26. Oko Saurona działało dzięki Kinectowi! [wideo]

    [...] się Kinectem. Dowód w pełnej wiadomości. Prezentacja pokazuje kontroler obrazu na kulistym wyświetlaczu[...]

    Oko Saurona działało dzięki Kinectowi! [wideo]
  27. Arcania: Gothic 4 - porównanie wersji PC i Xbox 360

    [...] oraz Xbox 360 i porównać grafikę. Werdykt: Xbox 360 przegrywa, PC zdecydowanie jest górą. Na dowód cała[...]

    Arcania: Gothic 4 – porównanie wersji PC i Xbox 360
  28. Fruit Ninja dla Xboxa 360 z obsługą Kinecta

    [...]. Żywy dowód na to, że casualowe gry mogą wessać jak bagno! Wygląda na to, że niedługo to bagno będzie[...]

    Fruit Ninja dla Xboxa 360 z obsługą Kinecta
  29. Najlepsze RPG 2011 roku [cz.1]

    [...] nie rozczaruje! Tactics Ogre Dowód na to, że nie potrzeba ogromnej mocy obliczeniowej ani niesamowitej grafiki[...]

    Najlepsze RPG 2011 roku [cz.1]
  30. Zbiorowe granie nago

    [...] Graliście kiedyś nago na konsoli albo przed ekranem PC? Albo inne pytanie - czy graliście kiedyś[...]

    Zbiorowe granie nago
  31. Fallout: New Vegas - gracz przeszedł bez zabijania kogokolwiek!!!

    [...] - czy to człowieka, czy też bestii. Na dowód zrzut ekranu. Moje ulubione strzelanki na PC Gracz, który dokonał[...]

    Fallout: New Vegas – gracz przeszedł bez zabijania kogokolwiek!!!
  32. StarCraft to straszny kloc!

    [...] rozgrywkę StarCrafta odwzorowaną za pomocą... klocków LEGO.Filmowy dowód na to jak łatwo stracić kilka[...]

    StarCraft to straszny kloc!
  33. Doom, Call of Duty i Legend of Zelda na Kinect

    [...] i tak byłby wygodniejszy, ale nie o to w tym chodzi. To po prostu dowód potwierdzający pewną koncepcję[...]

    Doom, Call of Duty i Legend of Zelda na Kinect
  34. Electronic Arts chce kupić twórców Plants vs Zombies

    [...] właściwe wnioski.PS. Jeśli jeszcze raz ktoś dorosły powie Wam "zostaw te gry i idź na dwór" to macie dowód[...]

    Electronic Arts chce kupić twórców Plants vs Zombies
  35. Tak wygląda PSP2! Ale...

    [...] nie miałby nic przeciwko OLED-om i obrazowi 16:9. Ale cóż - to tylko fantazje, prawda?[...]

    Tak wygląda PSP2! Ale…
  36. Sony wchodzi na konto PayPal

    [...] korzyści związanych z łamaniem zabezpieczeń PS3. Jeśli takowe zostaną odnalezione posłużą jako dowód[...]

    Sony wchodzi na konto PayPal
  37. Doom na czytniku e-booków [wideo]

    [...] pojawia się ktoś taki jak firma Pocketbook i odpala go na przykład na czytniku e-booków z ekranem e[...]

    Doom na czytniku e-booków [wideo]
  38. Logitech G13 Advanced Gameboard. Zaawansowany?

    [...] obok tej gałki i funkcyjnymi klawiszami pod czarno białym ekranem LCD o rozdzielczości 160 x 43 pikseli[.] inne nazwy (a nie same G plus liczba) i dodatkowy podział kolorystyczny. To nie OLED-owy Optimus[.]. W USA pojawiła się niedawno klawiatura Sabre OLED z dziewięcioma programowanymi klawiszami będącymi[.] w istocie małymi ekranami OLED. Kosztuje 170 dolarów (jakieś 515 złotych) więc bardzo dużo, ale takich[.] urządzeń będzie teraz coraz więcej i będą one tańsze. OLED robi szturm na świat płaskich wyświetlaczy[.]. Może w przyszłości także OLED. G13 jest fajny, ale absolutnie nie niezbędny. Szczególnie jeśli od lat gracie[...]

    Logitech G13 Advanced Gameboard. Zaawansowany?
  39. Nowa klawiatura OLED

    [...] jeśli szukacie klawiszy OLED z opcją dowolnego ich programowania. Jest też co prawda znacznie tańszy United[.]Keys OLED , ale ze znacznie mniej bajeranckimi możliwościami. Jeśli jednak wydzielona część klawiszy OLED[.] Wam nie przeszkadza, to na horyzoncie widać już nowy Sabre OLED.Jak każda konstrukcja tego typu[.] i "Szpada" tania nie będzie. 135 dolarów. Jak na klawiaturę - przeraźliwie drogo. Jak na klawiaturę OLED[.] - pół darmo. United OLED kosztuje prawie dwa razy tyle, a Maximus? Szkoda nawet wspominać[.].Producent chwali się, że to najinteligentniejsza klawiatura OLED na świecie. Jej specjalne funkcje to między innymi[.] spoza możliwości OLED. A te są najciekawsze. 9 klawiszy tego typu jest w pełni programowalnych[...]

    Nowa klawiatura OLED
  40. Zbliża się beta Killzone 3?

    [...] Killzone 3 . Zapytacie pewnie, jakie ma na to dowody? Killzone 3 - orgia wideo Dowód jest jeden[...]

    Zbliża się beta Killzone 3?
  41. Netflix na kontrolerze Wii U

    [...] Zwariowane kontrolery konsoli Wii U z wbudowanym ekranem mogą zmienić sposób, w jaki myślimy[...]

    Netflix na kontrolerze Wii U
  42. Mario - największy bluźnierca w świecie gier

    [...]'s Answers Mario Jezus to dowód na to, że wiara może czynić cuda. Zwykły hydraulik został mesjaszem[...]

    Mario – największy bluźnierca w świecie gier
  43. Nowe możliwości dzięki 3DS

    [...] Nintendo chce nam udowodnić, że 3DS to nie tylko DS z ekranem trójwymiarowym. Będą też inne[...]

    Nowe możliwości dzięki 3DS
  44. Kinect zrobi z Ciebie głupka... Chyba, że jesteś gorącą laską

    [...]. Na początek coś świeżego, czyli dowód z targów Tokyo Game Show 2010 na to, że nawet będąc seksowną Azjatką[.] tytułów. Cóż. Ten filmik wydaje się temu zaprzeczać.Na koniec jeszcze jeden dowód na to, że Kinect nadaje[...]

    Kinect zrobi z Ciebie głupka… Chyba, że jesteś gorącą laską
  45. Najbardziej niezwykli gracze świata

    [...] średniego? Zdecydowane nie, a na dowód mam dla Was galerię niezwykłych postaci, które również pocinają w gry[...]

    Najbardziej niezwykli gracze świata
  46. Star Wars na Kinecta wygląda żałośnie

    [...] niż wariowanie przed ekranem ze skakanką i odbijanie czerwonych piłeczek są żałosne. Opóźnienie w sterowaniu[...]

    Star Wars na Kinecta wygląda żałośnie
  47. Christina Aguilera lubi Donkey Konga, Mario i chyba banany

    [...] Move albo Kinecta i skacz przed ekranem! Bananowa dieta na wzór goryla Nintendo chyba ci nie służy[...]

    Christina Aguilera lubi Donkey Konga, Mario i chyba banany
  48. LOL roku - z czego można było się pośmiać?

    [...] dla Move. Niektóre są nawet zabawne - dowód w filmiku.[...]

    LOL roku – z czego można było się pośmiać?
  49. Dowód na to, że Activision wprowadzi opłaty za Call Of Duty

    Od jakiegoś czasu mówi się o tym, że Activision może wprowadzić opłaty za granie w multiplayer Call Of Duty. Na forum 360Junkies niejaki PwnShop pokazuje film, który ma być dowodem na to, że takie poronione pomysły naprawdę mogą się kiedyś ziścić. enn10 - dzięki za cynk.

    Dowód na to, że Activision wprowadzi opłaty za Call Of Duty
  50. Nie zapominajcie o filmowym Bioshocku!

    [...] projekty dojdą do skutku, czekają nas dwie mocne produkcje. Na dowód parę strasznych scen z gry Bioshock[...]

    Nie zapominajcie o filmowym Bioshocku!