GRRRecenzje

  • GRRRecenzja: Perry Rhodan: Dziedzictwo Przeszłości

     - GRRRecenzja: Perry Rhodan: Dziedzictwo Przeszłości
    Zanim w moje ręce wpadł Warhammer Online otrzymałem od redaktora naczelnego przygodówkę zatytułowaną Perry Rhodan. Przyznam szczerze, że tytuł gry kompletnie nic mi nie mówił. Krótkie poszukiwania w googlach i wizyta w Wikipedii dały jednoznaczną odpowiedź – wymieniony na okładce z imienia i nazwiska pan jest bardzo znany. Przynajmniej w Niemczech. Otóż u naszych zachodnich sąsiadów Perry Rhodan jest po prostu sławny. Wynika to z tego, że jest on bohaterem ogromnej liczby komiksów, które podobno sprzedają się świetnie. Nie martwcie się jednak. Nawet jeśli, podobnie jak ja, dotychczas o Perrym nic nie wiedzieliście, to w graniu nie będzie Wam to przeszkadzać. Za to po przejściu gry o wykreowanym przez Karla-Herberta Scheera i Clarka Darltona świecie będziecie wiedzieć całkiem sporo. Choć w tym momencie należy dodać, że autorem fabuły do gry nie są wymienieni wyżej panowie lecz Robert Feldhoff (który obecnie jest głównym autorem serii przygód Perrego Rhodana) oraz Michael Thumer.
  • GRRRecenzja: Mercenaries 2: World in Flames

     - GRRRecenzja: Mercenaries 2: World in Flames
    Pamiętam dzień, w którym odpaliłem na swoim poczciwym Xboksie pierwszą część gry Mercenaries. Trailery, screeny i obiecywana demolka skusiły mnie wystarczająco, by zanurzyć się w świecie najemników. Grę zdecydowałem się zakupić nawet mimo tego, że wydało ją EA. Pogodziłem się z brakiem krwi, dobrego klimatu i wciągającej fabuły. Nawet mimo tego płyta wylądowała na Allegro po kilku godzinach niezbyt rajcownej rozgrywki. Do kontynuacji - World in Flames - podszedłem bardzo sceptycznie, choć z lekką nutką nadziei, że deweloperzy odpokutowali grzechy poprzedniej odsłony. Co z tego wyszło?

  • GRRRecencja: Facebreaker

     - GRRRecencja: Facebreaker
    Myślałem, że Facebreaker mnie czymś zaskoczy. Gdy spojrzałem na kolorowe pudełko z grą, które dopiero co wylądowało z moim ręku miałem przez chwilę wrażenie, że wreszcie znalazłem produkt wyśmienity dla siebie. Tytuł ten był zapowiadany jako boks dla niedzielnych kierowców. Wówczas wydawało mi się, że gdy uruchomię konsolę, włożę płytę do czytnika i usiądę wygodnie w fotelu z padem w ręku poczuję się znów jak dzieciak. Tak jak wtedy, kiedy kolejny raz zaczynało się przechodzić swoją ulubioną grę tylko po to, aby odnaleźć kolejny sekret ukryty gdzieś pomiędzy kodem zero-jedynkowym. Okazało się, że kolejny raz byłem w błędzie. Facebreaker mnie zawiódł. już po pierwszej walce i krótkim zapoznaniu się z tym produktem wiedziałem o nim wszystko i szczerze tego zapoznania żałowałem.
  • GRRRecenzja – SPORE: Origins

     - GRRRecenzja - SPORE: Origins
    Po naszej wideorecenzji gry SPORE zapraszamy do recenzji komórkowej wersji gry, SPORE: Origins, przygotowanej przez Karolinę z Komórkomanii. . Kilka dni temu na półki sklepowe wkroczyła gra, która od pewnego czasu spędzała sen z powiek miłośnikom symulacji. SPORE jest bez wątpienia wydarzeniem roku i byłabym zaskoczona, gdyby twórcy kultowej gry The Sims, nie próbowali przenieść chociażby namiastki tej produkcji na inne platformy. SPORE: Origins to tytułowe początki ewolucji potworów, skierowane tylko i wyłącznie na platformy mobilne. Już na samym wstępie warto wspomnieć, że w zależności od urządzenia, na które została przeznaczona gra SPORE: Origins, jej wygląd jest różny. O ile cele samej gry pozostają takie same, o tyle oprawa graficzna cieszy oko w różnym stopniu. Z najprostszym wyglądem mamy oczywiście do czynienia w przypadku gier Java na przeciętne modele. Z najlepszą, jak można się było spodziewać, w iPhonie i iPodzie Touch.
  • SPORE – wideorecenzja i miniKONKURS

     - SPORE - wideorecenzja i miniKONKURS
    Zapraszamy do naszej wideorecenzji SPORE. Wcześniej przygotowaliśmy już dla was rzut okiem na ten tytuł. Sprawdźcie czy po bliższym poznaniu nasze zdanie na jego temat się zmieniło. W pełnej wiadomości znajdziecie także informacje o mini konkursie związanym z nowym dziełem Willa Wrighta.
  • GRRRecenzja – Turok

     - GRRRecenzja - Turok
    Trudno zacząć tą recenzję bez odrobiny wspominek. Nieco starci gracze ze pewnością pamiętają grę Turok: Dinosaur Hunter, która w roku 1997, dobie pierwszych akceleratorów grafiki, zawładnęła sercami wielu fanów FPS. Dzisiaj mam okazję przetestować tytuł, który czerpie pełnymi garściami z dorobku tego klasyka. Czy autorom udało się ożywić legendę?
  • GRRRecenzja – WALL-E (PC)

     - GRRRecenzja – WALL-E (PC)
    Twórcy Pixara mają opanowane do perfekcji dwie sztuki. Po pierwsze umieją z wszystkiego, ale to dosłownie wszystkiego zrobić bohatera filmu. Bez względu na to czy są to ciekawi z definicji superbohaterowie, czy na pozór nudna lampka, oni zrobią to tak, że będziemy patrzeć w ekran z otwartymi buziami. Druga zdolność to niesamowita umiejętność opowiedzenia historii tych postaci w taki sposób, że na sali kinowej czy przed telewizorem dobrze bawią się zarówno małe dzieci, jak i ich rodzicie, a nawet dziadkowie. W przypadku komputerowej wersji przygód sympatycznego robota WALL-E'go, to drugie niezbyt się udało. Co wcale nie znaczy, że gra jest słaba.
  • GRRRecenzja – So Blonde: Blondynka w opałach

     - GRRRecenzja - So Blonde: Blondynka w opałach
    Przygodówki point-and-click to dziwny gatunek. Odstają od trendów, w jakich rozwijają się nowoczesne gry, a mimo to przyciągają jak magnes. Może to ten powiew wspomnień z czasów pierwszego Broken Sworda, czy serii Monkey Island sprawia, że takie gry jak So Blonde: Blondynka w opałach naprawdę bawią. Nawet jeśli nie są doskonałe...
  • GRRRecenzja – Nintendo Channel i Wii Ware

     - GRRRecenzja - Nintendo Channel i Wii Ware
    Wystartowały dwa, bardzo ciekawe kanały Nintendo Wii. Oczywiście nie w Polsce, ale wystarczy wybrać jakiś kraj bardziej na zachód, by móc się nimi cieszyć. Nintendo Channel – to aktualne informacje o produktach Nintendo (zwiastuny i newsy), dema gier dla Nintendo DS itp. Wii Ware – mini gierki do kupienia online.
  • GRRRecenzja – Grand Theft Auto IV

     - GRRRecenzja - Grand Theft Auto IV

    Od premiery Grand Theft Auto IV minęło już trochę czasu. Los nam nie sprzyjał. Strajkująca poczta skutecznie opóźniła spłodzenie recenzji najnowszej produkcji od Rockstar Games. Nawet bez tego ciężko oceniać tytuł tej klasy. Na początku śmiało można powiedzieć, że opinie na temat GTA IV są podzielone. Autorzy stworzyli nowy silnik graficzny. Jak się on spisuje? Co zmieniło się względem poprzednich odsłon oraz, czy gra zasługuje na magiczną dychę?