Walcz i zwyciężaj. Najważniejsze gry walki XX wieku

Franko The Crazy Revenge - kultowa polska bijatyka z lat 90.

Franko The Crazy Revenge – kultowa polska bijatyka z lat 90.

Bij, kop, wyrywaj kręgosłupy, podpalaj… Arsenał środków, jakimi w komputerowych bijatykach można potraktować przeciwników, jest wyjątkowo bogaty, co świadczy o pomysłowości twórców klasycznych gier. Które XX-wieczne bijatyki odcisnęły szczególne piętno na całym gatunku?

International Karate – 1985 r.

Dwa wymiary, walka jeden na jednego i sportowa rywalizacja zamiast eksterminacji przeciwnika. Gra, która rozpoczęła ekspansję bijatyk z automatów na domowe komputery, skupiała się na sportowej stronie walki – po każdym udanym ciosie przeciwnicy cofali się, rozpoczynając starcie na nowo.

Kluczem do zwycięstwa było zadanie wysoko punktowanych uderzeń, a nie – jak w większości bijatyk – wyczerpanie paska energii przeciwnika do zera. Sportowy charakter walki podkreślał również wąsaty sędzia, ogłaszający zdobycie punktów. Przerywnikiem urozmaicającym kumite było rozbijanie głową desek.

Ciekawą innowacją były również różne lokacje, w których rozgrywały się walki – to właśnie od International Karate rozpoczęła się chlubna tradycja tworzenia w bijatykach dopieszczonych graficznie scenerii.

Street Fighter – 1987 r.

Niedługo po International Karate pojawił się tytuł nawiązujący do filmu z 1974 roku. Zapoczątkował on długą, popularną do dzisiaj serię i powołał do życia Ryu i Kena – bohaterów, którzy występowali w późniejszych produkcjach Capcomu. Nowością wprowadzoną przez ten tytuł był nowatorski system uderzeń i kopnięć, różnicujący szybkość i siłę ciosów.

Prawdziwa eksplozja popularności nastąpiła jednak wraz z pojawieniem się kolejnego tytułu z serii. Wydany w 1991 roku Street Fighter II zapoczątkował wieloletnią popularność komputerowych bijatyk. Wprowadził m.in. zróżnicowane, nieźle animowane postaci i kultowe hadoukeny. Pojawiły się również niedostępne wcześniej rzuty przeciwnikiem oraz zręcznościowe przerywniki, jak np. demolowanie samochodu.

W kolejnych latach Street Fighter ewoluował, ulegając m.in. urokowi 3D, a ogromne zainteresowanie grami pod tym tytułem stało się jednym z filarów potęgi Capcomu, który wyrósł na potentata nie tylko w kategorii komputerowych bijatyk. Znana marka jest eksploatowana na wiele sposobów: Capcom uczestniczy np. w wydawaniu crossoverów w stylu Marvel Super Heroes vs. Street Fighter czy Street Fighter X Tekken.

Wartymi uwagi konkurentami Street Fightera były przed laty takie tytuły, jak Body Blows czy seria świetnych, ale nieco mniej popularnych bijatyk The King of Fighters ze stajni SNK.

 

 

Regulamin komentowania

6 comments
LTE_PL
LTE_PL

"Najpierw opanował automaty, a na pecety trafił na szarym końcu wraz ze swoim wielkim i późniejszym o rok przeciwnikiem, Tekkenem."

Tekken na pecety? Czy ja o czymś nie wiem?

rolloverbeethoven
rolloverbeethoven

Na 100% grałem w któregoś z pierwszych na pc, a to było baaaardzo dawno temu, więc nie sądzę, by na emulatorze. Na Wiki są podane tylko konsole i automaty, ale dam sobie rekę uciąć że na pc w to siepaliśmy.

LukaszMichalik
LukaszMichalik moderator

@LTE_PL Wiesz, wiesz, przeredagowałem ten akapit tak, aby miał więcej sensu ;]. 

@rolloverbeethoven Łatwo możesz tę rękę stracić ;]. Tekken na PC mógł być, ale na emulatorze.

rolloverbeethoven
rolloverbeethoven

Franko!!! Katowanie joya na Amisi.... tego się nie zapomina. I gratki za Taekwondo Master, mało kto już o tym pamięta, a ambicje autorów były przecież wielkie.

susek85
susek85

Ten pierwszy stojący od prawej trochę do Sylwestra S. podobny.

Komentarze archiwalne