Call of Duty: Black Ops zjechane na Kubie

Gazety rządowe na Kubie nie zostawiają na Call of Duty: Black Ops suchej nitki. Gra została nazwana „propagandą dla socjopatów” – między innymi. Dlaczego?
Przede wszystkim za misję w Hawanie, której celem jest młody Castro. Jak napisano:
Czego Stany Zjednoczone nie mogły dokonać przez ponad pół wieku, teraz chcą osiągnąć wirtualnie. Jest to podwójna perwersja – gloryfikuje nielegalne morderstwa w imię planów rządu USA oraz stymuluje zachowania socjopatyczne młodych mieszkańców Ameryki.
Jeśli nie wiecie, o co chodzi z tym „pół wieku”, to wyjaśniam: od momentu, gdy Castro objął władzę na Kubie, CIA próbowało dokonać na niego kilkudziesięciu zamachów. Żaden się nie udał, a podobno wódz kubańskiej rewolucji ma pokój pełen gadżetów i sprzętu, który odebrano nasłanym zabójcom.
Właściwie to nie dziwię się Kubańczykom. Wyobrażacie sobie, jaka byłaby reakcja świata, gdyby jakiś kubański deweloper wypuścił grę, w której mamy za zadanie zabić przywódcę USA?









![Dark Scavenger, czyli małe jest piękne [recenzja]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/Screenshot-E-284872.jpg)



![Canon EOS 5D Mark III – markowa legenda w nowej odsłonie [wideotest]](http://s1.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/IMG-2115-55577-252x168.jpg)
![Abecadło [giveaway]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/abesadlo-43166-224x168.jpg)

![Mass Effect Infiltrator dla Androidów już dostępny! [wideo]](http://s2.blomedia.pl/simblog.pl/t/135x84/2012/05/mass-effect-and-56384-270x156.jpg)

