Czy obraz 3D zawojuje świat gier?

Ją bym chętnie zobaczył w 3D

Jeśli trójwymiar ma zdobyć moje serce, to liczę na Larę Croft wystawiającą cycki z telewizora i tyłek Zeldy, który odruchowo będę chciał złapać. Inaczej po co w ogóle się w to bawić?

Jestem wielkim zwolennikiem obrazu 3D w domowym zaciszu i na HDTVmanii uzewnętrzniam moją miłość do trójwymiaru każdego tygodnia, choć technologia ta nie jest nowym odkryciem. Tu jednak jest GRRR.pl, a grrraczom nie wystarczy pokazać kilka ładnych obrazków w Full HD 3D by zaczęli sikać z radości. No przynajmniej nie wszystkim graczom. Widziałem już kilka gier w trójwymiarze i jakoś mnie nie rzuciły na kolana. Jasne, że głębia była widoczna i to zupełnie inna jakość grania… tylko, że nie zawsze w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Rozdzielczość spada, płynność kuleje, a dwa nałożone na siebie obrazy bywają tak nieprzyjemne dla wzroku, że zapomnijcie o kilkugodzinnym maratonie, po którym nie możecie tydzień zginać kciuka.

Oczywiście na konferencji E3 Sony wmawia nam, że 3D to przyszłość i tak powinno się grać. Nie mają w końcu wyboru. Produkują telewizory 3D, odtwarzacze Blu-ray 3D, konsolę 3D… niedługo trójwymiar będzie pewnie dodawany do tosterów i zmywarek. Jakoś trzeba do tego wszystkiego ludzi zachęcić. A czy jest lepszy sposób niż prezentacja Killzone 3 z okularami na nosie?

Nintendo też się w to bawi. Na targach E3 pokazało swoją przenośną konsolkę, Nintendo 3DS, której główny ekran będzie pokazywał obraz 3D bez konieczności używania okularów.

Super! To może być fajne… ale nie od Nintendo. No bo w co my będziemy na tym handheldzie grali? Mario? Donkey Konga? Star Foxa? Ten ostatni może pokaże jeszcze jakieś fajne, trójwymiarowe widoczki z lotu ptaka, ale to by było na tyle. Gdyby jeszcze Zelda albo księżniczka Peach pokazywały od czasu do czasu dekolt. Ale one umieją tylko dać się porwać.

Nintendo 3DS z bliska [wideo]

No co? Nie mówcie, że grając w Tomb Raidera albo Blood Rayne nigdy nie obracaliście kamery w taki sposób by zajrzeć bohaterce między piersi. Kto nie podglądał bohaterek niech pierwszy rzuci myszkę! Ja robię to przy każdej sposobności i właśnie do czegoś takiego przydałby mi się trójwymiar. No i może jeszcze ewentualnie do gier akcji, żeby widzieć nadlatującą rakietę lub zbryzganą krwią siekierę wbijaną w podbrzusze przeciwnika.

I właśnie o to chodzi. Trójwymiar może być fajnym dodatkiem do nowoczesnych gier wideo, ale tylko jeśli producenci wykorzystają go z głową. To tak jak w kinie. Filmy 5D pryskają w nas wodą i wrzucają 100 scen wyłażących z ekranu na minutę, ale są tylko kuglarską zabawą odpowiednią dla parków rozrywki. A taki Avatar, w którym 3D jest tylko dodatkiem i nie ma nawet szczególnie ciekawych scen wyłażących w naszą stronę, zostaje okrzyknięty mesjaszem trójwymiaru. W grach to też musi być zawsze efekt przemyślany, a nie dodawany tylko po to, by zwiększyć ilość tytułów, w które możemy pograć na nowej Bravii.

Pierwszy polski film 5D – zwiastun

Jeśli obraz 3D chce zawojować portfele serca graczy, to producenci muszą zadbać o to byśmy mieli okazję pograć w coś ciekawego. Zwykłe gry w trójwymiarze są fajne, ale technologia jest na tyle niedoskonała, że nie wystarczają. Tutaj potrzeba inteligentnego podejścia i nowych pomysłów. A z tym nie jest najlepiej. Ostatnio co nowa gra to albo kontynuacja, albo remake. Świeżych tytułów jest jak na lekarstwo, a co więcej i nowych koncepcji jakoś niezbyt wiele widać. Może kontrolery ruchowe (Move dla Playstation i Kinect dla Xboxa) sprawią, że producenci rusza głowami. W połączeniu z trójwymiarem takie strzelanie z łuku czy odbijanie czerwonych piłeczek mogłoby nawet wciągać.

Ja jednak będę się upierał, że tutaj potrzeba więcej seksu. Może na Nintendo 3DS pojawią się jakieś porąbane gry z podglądaniem trójwymiarowych nastolatek w strojach uczennic? Japończycy lubią takie cuda… Europejczycy też by chyba nie narzekali.

Więcej na ten temat: Nintendo 3DS, Sony Playstation 3

Kategoria posta: Aktualności, DS, E3, Humor

Źródło: Fot. Demotywatory.pl

Tagi: 3d, Nintendo, sony

Regulamin komentowania

Czy 3D faktycznie jest nam potrzebne?
Czy 3D faktycznie jest nam potrzebne?

Zamknij