TOP 10 gier przez które boję się własnego cienia

Wyraz twarzy prezentujący strach z książki Charles Darwina, pt.'The Expression of the Emotions in Man and Animals'

Wyraz twarzy prezentujący strach z książki Charlesa Darwina, pt.'The Expression of the Emotions in Man and Animals'

Każdy lubi momentami trochę się bać. Bez względu na to, czy mówimy o strachu wywołanym czynnikiem dotykającym nas bezpośrednio czy też mamy na myśli strach podświadomy. Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek musi od czasu do czasu czegoś się porządnie wystraszyć, aby wszystko w nim dobrze funkcjonowało. Znajduję w tym stwierdzeniu sporo prawdy (ale choćbyście mi rękę ucięli, to nie powiem Wam gdzie to słyszałem). Czynnikiem wzbudzającym w nas strach może być praktycznie wszystko. Ważny egzamin, strach przed kimś, straszny film, ale może też być gra. Postanowiłem wytypować 10 tytułów, po zagraniu w które będzie się bać własnego cienia.

1. Dead Space

Ta gra to klasyczny przykład horroru. W tym przypadku jesteśmy naukowcem, który ląduje na opuszczonym przez ludzi statku kosmicznym. Za każdym rogiem czai się zło, a muzyka towarzysząca obrazom pojawiającym się na ekranie tylko potęguje poczucie strachu i ogólnej bezradności. Tytuł must-have dla miłośników horrorów.

Alan Wake – ujawniono achievementy

2. Dead Rising

No tu już jest trochę mniej strasznie niż w Dead Space, ale wciąż… Nadciągające ze wszystkich stron fale zombie wprawiają nas w ogłupienie, nawet do tego stopnia, iż będziemy się bali zajrzeć za kolejne drzwi. Zło czyha i wciąż czeka aby nas porządnie nastraszyć. Polecam – zdecydowanie.

3. Silent Hill (seria)

W tej grze są wszystkie straszne rzeczy, jakie tylko moglibyśmy sobie wyobrazić. Wszędobylska mgła tylko potęguje uczucie strachu, do spółki z zombiakami, nazistami, kosmitami, demonami, duchami i innymi stworzeniami. Z pewnością po zagraniu w ten tytuł przyśni się Wam coś strasznego. Gwarantuję to.

4. F.E.A.R.

Nadchodzi trzecia część F.E.A.R.

Pierwszy F.E.A.R. był jedną ze straszniejszych gier, w jakie grałem. Motyw małej dziewczynki, która pojawia się nie wiadomo skąd i nie wiadomo w jakim celu aż wywołuje gęsią skórkę. Można, a wręcz trzeba się porządnie bać, zwłaszcza, że nigdy nie wiemy, co zobaczymy w następnym korytarzu czy pokoju.

5. Fahrenheit

Tajemnicza siła o niezwykłych możliwościach, która pojawia się w tej grze, aż się prosi o to, aby się jej bać. Wszystko zaczyna się od momentu, w którym główny bohater stoi nad zimnym już ciałem, z zakrwawionym nożem. Tajemnicza od początku, aż do samego końca (końcówka mogłaby być jednak lepsza).

6. Resident Evil (seria – z naciskiem na część pierwszą)

Wiele osób do dziś twierdzi, że jedną z najstraszniejszych gier, w jakie kiedykolwiek przyszło im zagrać, jest właśnie Resident Evil. To wręcz klasyka tego gatunku i każdy, kto nie miał styczności w tym projektem, powinien czym prędzej w RE zagrać. Panika, którą wzbudza ten tytuł, jest wprost nie do opisania.

7. Bioshock

Skandal! Bioshock 2 promuje antykatolickie wartości! Dzieci jak psy szukają narkotyków

Czy Bioshocka można się bać? Owszem można. Zwłaszcza pierwszej części i zwłaszcza podczas pierwszego przechodzenia gry. Zewsząd do ucha gracza napływają dziwne i tajemnicze dźwięki, a pojawiające się co jakiś czas cienie bądź też sami wrogowie, wprost potęgują napięcie strachu, paniki i przygnębienia.

8. Clock Tower

Czy może być coś bardziej przytłaczającego od ogólnego uczucia strachu, spotęgowanego klaustrofobią? Do tego dochodzi jeszcze element wiecznej ucieczki i poczucie, że wciąż ktoś czai się za Twoimi plecami, gotowy dźgnąć cię nożem gdy tylko odwrócisz się choć na chwilę. Zdecydowany must-have tego gatunku.

9. Alone in the Dark

Już sam tytuł wywołuje dreszcze. Sama przygoda rozpoczyna się w momencie, gdy wkraczasz na tajemniczy teren, a drzwi nagle zamykają się za tobą z potężnym hukiem. Wówczas zostajesz tylko ty, twoja latarka i pistolet, który trzymasz w ręku. A co przed tobą? Cóż, o tym najlepiej przekonać się osobiście.

10. Left 4 Dead (2)

Klasyka gatunku sama w sobie. Czterech ocalałych, którzy muszą stawić czoła bandzie rozszalałych zombiaków. Celem jest przeżycie, jednak aby przeżyć najczęściej trzeba się przedrzeć przez spory obszar terenu, docierając do bezpiecznego schronienia. Po drodze będziesz się bać wielokrotnie. Masz to jak w banku!

Insomniac tworzy grę typu survival-horror

Regulamin komentowania

  • Maciek

    słabe

     

  • Kamil2289

    Troszkę podkolorowane „RE”  to nie horror a w zasadzie zwykły shooter, jesli ta gra wywołuje gęsią skórkę to Max Payne 1 i 2 zabijają strachem.

    Fahrenheit – i znów nic strasznego, wręcz nie ma się czego bać, chociaż gra bardzo fajna mimo słabszej grafiki – ma psychodeliczny klimat ale o strachu nie moa mowy (no chyba że mówimy tutaj o młodszych graczach)

    Clock Tower – Widze jest screen, no czy tego można się bać? Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie.

    W zasadzie jedyna gra, która wywołała u mnie jakikolwiek strach to gra F.E.A.R

    Nie wiem dlaczego, ale jakoś 9/10 gier nie budzi u mnie niczego więcej niż znudzenia w momencie gdy oczekuję że coś mnie w takiej grze wystraszy, może dlatego że horror to mój ulubiony gatunek, ale jakoś zaprezentowane tutaj gry nie mają nic ze stylu horrorów.

    Równie dobrze mógłbym powiedzieć że gra bodajże z 2009r. „The Patch” – czyli gra o CZERWONYCH (bo jest ich kilka i każdy ma inną historię do opowiedzenia) kapturkach jest straszna, no rekomendacja powalała – podobno już sama muzyka wzbudzała niewyobrażalny strach, a jaka The Patch jest? Kto grał to wie.

    Podsumowując jednym słowem jak napisał kolega Maciek wcześniej „Słabo”

Cliffy B. mówi mądre rzeczy, bo japońskie gry są wciąż świetne
Cliffy B. mówi mądre rzeczy, bo japońskie gry są wciąż świetne

Zamknij