Microsoft zarobi na banach?

Fala banów podobno wciąż krąży wśród posiadaczy Xboxów 360. Microsoft dość ostro wziął się za wymierzanie sprawiedliwości - sama blokada dostępu do usługi Xbox Live to nie wszystko. Gwoździem do trumny dla wielu okazała się blokada dysków twardych konsol, a dokładniej możliwości instalowania na nich gier.
Gdyby przyjrzeć się całej sprawie banów z drugiej strony, to okazuje się, że historia ta ma podwójne dno. Jednym jest wymierzanie sprawiedliwości, a drugie ma związek z dodatkowymi zarobkami.
Microsoft stracił sporo kasy przez wydłużenie gwarancji na Xboxy 360 o dodatkowy rok (pechowy i legendarny już Red Ring of Death). Firma wpadła więc na pomysł, że pasowałoby jakoś odrobić straty. Jak? Banując konsole. W środowisku fanatyków konsoli giganta z Redmond już mówi się o tym, że Microsoft zarobi bardzo dużo pieniędzy na masowych banach. Wszakże wiele osób dotkniętych tym procederem wystawi swoją konsolę na sprzedaż (np. allegro), a czym prędzej poleci do sklepu aby kupić nowy, niezbanowany model.
Głupie? Może i tak, ale to naprawdę ma sens. Ludzie bardzo przywiązują się do przedmiotów, a konsola, która nie jest do końca sprawna może się dla wielu okazać balastem. Większość osób zapewne kupi konsole Arcade, przerzuci dyski, ściągnie profile z Xbox Live i będzie grać dalej. Oczywiście nie trzeba dodawać, że najbardziej skorzysta na tym Microsoft. Dla nich sezon gwiazdkowy w tym roku zaczął się dużo wcześniej i zapewne będzie jednym z najobfitszych.








![Dark Scavenger, czyli małe jest piękne [recenzja]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/Screenshot-E-284872.jpg)



![Zrób to sam - fotografowanie wody [wideoporadnik]](http://s1.blomedia.pl/fotoblogia.pl/t/135x84/2012/05/1148309418-gal-fruits-56181-270x119.jpg)
![Abecadło [giveaway]](http://s2.blomedia.pl/applemania.pl/t/135x84/2012/05/abesadlo-43166-224x168.jpg)



