Granie w Halo uzależnia jak kokaina – koniec sprawy Daniela Petrica

Pamiętacie Daniela Petrica, 17-latka który zabił własną matkę i postrzelił ojca po tym jak zabronili mu grać w Halo 3? Jego rozprawa dobiegła właśnie końca. Chłopak został uznany winnym zarzucanych mu czynów. Wyrok zostanie ogłoszony w późniejszym terminie. Skazanemu grozi dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia warunkowego.

Gdy przestajesz (grać – przyp. Szymon) twój mózg na to nie pozwoli, tak samo jak nie pozwoliłby odstawić heroiny, cracku czy kokainy – powiedział sędzia James Burge w podsumowaniu rozprawy wskazując na 18-godzinne maratony z Halo 3 jako jedną z przyczyn zachowania Daniela. Sędzia dodał też, że szczerze wierzy, iż w momencie planowania morderstwa skazany nie odróżniał rzeczywistości od fikcji i nie zdawał sobie sprawy z tego, że zabici rodzicie już nie wrócą.

Mimo takiego wpływu gry (a raczej wielogodzinnego grania) sąd stwierdził, że w momencie ciągnięcia za spust Daniel Petric zdawał sobie sprawę z tego co robi. Wcześniej, z pomocą klucza Marka Petrica, swojego ojca, chłopak otworzył skrytkę, z której wyjął schowaną grę i pistolet kaliber 9 milimetrów.

Czy moglibyście zamknąć oczy? Mam dla was niespodziankę - takimi słowami (według zeznań Marka Petrica, któremu udało się przeżyć masarkę) Daniel oszukał rodziców. Po chwili przystawił pistolet do skroni ojca. Chciał zainscenizować samobójstwo.

.

Na You Tube znajdziecie masę filmów związanych z tą sprawą. Jest nawet film pokazujący moment aresztowania mordercy… jeśli macie ochotę. Ja chyba sobie odpuszczę.

Kategoria posta: Aktualności, Kultura, Polecamy

Źródło: xboxer.tv · The Times · AP

Tagi: Halo, śmierć

Regulamin komentowania

Dlaczego Twój smartfon nie wygląda jak pistolet?
Dlaczego Twój smartfon nie wygląda jak pistolet?

Zamknij