Japońskie reklamy Resistance 2 i Pacific Rift – zabawane czy żałosne?
Co kraj to obyczaj. Bariery kulturowe najwidoczniej widać patrząc na Japonię z perspektywy amerykańskiego, czy też europejskiego odbiorcy. By napędzić hype i zdobyć sobie liczną grupę przyszłych klientów wydawcy wydają sporo pieniędzy na spoty telewizyjne. Każdy chyba, w przerwach meczów Ligi Mistrzów, oglądał znakomite reklamy produktów Sony. Zabawne, poruszające – małe dzieła sztuki. Jak widać, obywatele Kraju Kwitnącej Wiśni nieco inaczej podchodzą do reklamowania produktów, w tym i gier. Przyjrzyjcie się tylko japońskiej reklamie The Resistance 2 znajdującej się u góry newsa.
Lekki grymas politowania na twarzach wielu z Was zapewne się już pojawił. Co to ma być? Sony zrezygnowało z poważnego klimatu gry, dając odbiorcom swoistą autoparodię własnej produkcji. Z drugiej strony mamy amerykańską zajawkę gry – ciężki i poważny klimat dobitnie przedstawia graczom, czego mogą się po grze spodziewać. W przeciwieństwie do pajaca w gumowym trykocie. Na deser zostawiłem reklamę MotorStorm 2. Trzeba przyznać, że zajawka jest całkiem zabawna – szkoła grania dla n00b’ów – tego jeszcze nie było.



![Najpiękniejsze gry 2D: RPG-i [cz.3.]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/02/mobygames-chrono-trigger.jpg)




![Mitsubishi Outlander 2,2 DI-D MIVEC – dobre połączenie [wideotest]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/01/DSC02578.jpg)
